Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trefl500. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trefl500. Pokaż wszystkie posty

20260118

500 Colorful Paris (Trefl)

Puzzle w takiej elementacji nie są zwykle moim pierwszym wyborem, ale jak już kiedyś wspomniałem, dostrzegam w nich mnóstwo plusów. Przede wszystkim czas i duża niezależność od innych warunków. Ze względu na liczne wymiany puzzli albo to, że czasem pięćsetki są częścią większego "dealu", coraz więcej ich gości również i u mnie.


Paryż odwiedzaliśmy już z Treflem i to również w formie artystycznej: "1000 Cat in Paris / Artist: Michael David Ward". A na kawę wpadliśmy do Action, układając bardzo przyjemne: "1000 Cafe in Paris".




Puzzle układa się dość szybko, a jak się domyślacie, raczej nie pomylimy się tutaj z niczym. To idealne rozwiązanie na wieczór lub kawę i wolne popołudnie (a w sumie - jego część). Oczywiście, te konkretne można śmiało polecić wszystkim - niezależnie od wieku czy puzzlowego stażu.



20251019

500 Impetuous World Life by Rlon Wang (Trefl)

Dzisiaj nietypowo, ale niezwykle atrakcyjnie. Jestem pod wrażeniem tego małego dzieła i żałuję, że przygoda miała tylko 500 elementów.


Naprawdę nie wiedziałem, czy chcę to układać. Ale wątpliwości zniknęły po niespodziewanym argumencie. Za te puzzle można się zabrać dosłownie tylko dla...dotyku! Tak, zgadza się, tajemnicze "velvet soft-touch" na opakowaniu oznacza ni mniej, nie więcej tyle, że nie będziecie chcieli się z nimi rozstawać. A "szuranie", poszukiwanie elementu w pudełku będzie zajmowało bardzo dużo czasu.



Z wiadomych powodów, nie będę nad Wami "pastwił się" nazbyt szalonym opisem samego układania. Było bardzo przyjemne (nie tylko z powodu dotyku!) i szybko. Oczywiście, co chyba nikogo nie zaskakuje, w tego typu układance błyskawicznie identyfikujesz miejsce danego elementu, więc szybko powstają poszczególne większe fragmenty.



Sam motyw to - jak zwykle - kwestia gustu. Jak zaznaczyłem wcześniej, wcale nie byłem przekonania co do tego, czy chcę układać ten wzór. Ale zaufaj mi, dla świetnego wrażenia (fizycznego, z samego obcowania z tym produktem) i z racji krótkiego czasu (500 elementów), spróbuj! 

Układanka jak najbardziej dla chętnych w każdym wieku. I również tych wybierających na co dzień inne motywy. Polecam!

20250923

500 Fish Collection (Trefl)

Co powie ryba? Pewnie niewiele, bo ponoć ryby głosu nie mają (co z kolei nie spodoba się zapewne tak mniej więcej 1/12 zodiakar). Zdobycze nauki na całe szczęście te podłe oskarżenia dawno obaliły, pod wodą również jest gwarno! Dzisiaj ponownie zaglądamy pod powierzchnię (ostatnio podziwialiśmy te podwodne cuda: LINK) i podziwiamy "Kolekcję ryb" Trefla. 


To "turniejowe" puzzle, 500 elementów, przyjemne do sortowania i układania... Sam również postanowiłem zatem sprawdzić swój czas - w domowym zaciszu. Mój rezultat był taki, że yyyy może ujmijmy to tak: nie chcąc zawstydzać uczestników niedawnego konkursu, nie podzielę się z Wami, ile zajęło mi to czasu! ((: Dobrze, aż tak świetnie nie było, jednak nie dziwię się zupełnie, że nasza duża polska czołówka po prostu regularnie ćwiczy.



To oczywiście szybka przygoda i nie ukrywam, że przy moim regularnym puzzlowaniu (choć zdecydowanie najczęściej lądują u mnie na biurku zestawy z przedziału 1000-2000), rzeczywiście uruchamia się mechanizm współzawodnictwa i zerka się na zegarek. 

Tymczasem, serdeczne gratulacje dla uczestników niedawnych konkursów w Polsce, ale i zagranicą. Mijamy się w przestrzeni online, do zobaczenia stacjonarnie i tradycyjnie. Brawa dla Was!






20250208

500 Stare Miasto, Warszawa (Trefl)

Fan sportu bez trudu skojarzy Trefl z "koszem", zatem rzut za trzy dopełniony - trzecia i ostatnia część serialu północ-centrum-południe (z kolei fani polskiego rapu* lat zamierzchłych bez trudu odczytają to szybko jako PCP) dopełniona obrazkiem fragmentu mojego ukochanego miasta! 

 *rapu, nie jakichś hajhetów słodkich aniołków z puszek cocacoli.

Maleństwo z mnóstwem charakterystycznych części; to puzzle dosłownie "do kawy" i nie wiem, czy całość zajęła więcej niż godzinę brutto. Brutto, bo z kawą i dawką nikotyny. Niemniej, były to dla mnie puzzle szczególne. Zdałem sobie sprawę, że po raz pierwszy układałem coś związanego z Warszawą - a tak się składa, że to miejsce dla mnie szczególne i takim na zawsze pozostanie. To moje place-to-be. 

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Doskonale zdaję sobie sprawę, jakie emocje wywołuje to miejsce. Żeby uciąć niepotrzebne wstawki, jedną z rzeczy, za które kocham Warszawę, jest to, że mam tu próbkę całego kraju i ci ludzie raczej nie narzekają na nic innego niż to, na co narzekamy od Ustrzyk Górnych po Świnoujście. Swoją drogą, żeby pokazać miasto w puzzlach znanej firmy, wybrałbym kompletnie inne kadry. Również własnego autorstwa. Hej, Trefl, może jakaś współpraca? (:

  

Kto jest tutaj i kto moc ma?

Znającym odpowiedź stawiam piwo! Ale wracamy do puzzli! To zdecydowanie najłatwiejsza odsłona trójpaku Trefla. Do tego, jak już widzicie po początku wpisu, doceniam ten obrazek raczej tylko przez pryzmat warstwy emocjonalnej, bo "technicznie" raczej wrażenia nie robi. Jest przyjemny widok, mały obraz, niemal każdy element możesz zidentyfikować bez problemu na obrazku z opakowania. Sielanka!

 

Na start zaszalałem z niebem i dołem, nie ma chyba tu większego sensu układanie ramki na start. Choć czasami decyduje moment, chęci, pomysł, więc każdy z pewnością zrobi to po prostu po swojemu. Elementy układają się wręcz same, a ja nabrałem meeeega ochoty na coś warszawskiego w wersji minimum 3k. Może coś jest, może się doczekam, może trzeba zamówić własne? Swoją drogą, macie z tym jakieś doświadczenia? Warto? Na co zwrócić uwagę?



Trójka Trefla równo z Syreną.

Mamy komplet! Każde inne pod wieloma względami i tu trzeba docenić wybór. Ciekawym pomysłem byłaby np. seria miejska od jakiegoś znanego producenta. Po trzy obrazki z miasta, miast. Mamy, co pokazać, a i pewnie kolekcjonerów by nie zabrakło wśród entuzjastów. Wracając do opisywanego setu - fajna zabawa! Na pozostałych częściach jest i ładnie (Bałtyk 500), i trochę wymagająco (Niedzica 1000). Jeśli macie wątpliwości, układajcie i oceniajcie później. Do dzieła!

 

20250205

500 Morze Bałtyckie (Trefl)

Po raz drugi miałem okazję zmierzyć się z trójpakiem od Trefla, tym razem same polskie akcenty, więc było to dla mnie coś dodatkowo fajnego. Nie tylko ze względu na ukochaną Warszawę w zestawie, ale o niej później. Relację zacznę od północy naszego pięknego kraju i ciągle urokliwego wybrzeża!

Przy takich zestawach automatycznie włącza mi się swego rodzaju wyzwanie, challenge. Przecież to małe, przecież to szybkie, zmierzę się ze sobą, etc. Ale gdy tylko puzzle lądują na biurku, pochłaniam je jak każde inne, co u mnie oznacza - ni mniej, nie więcej - z należnym im szacunkiem. Szczególnie przy takiej kombinacji. Niecodziennie układam podobające mi się obrazki z własnego kraju.

Swoją drogą... Wiedzieliście, że Bałtyk ma ok. 10000 lat (w zależności od wersji, maksymalnie kilkanaście tysięcy)? Młodzieniaszek! Wciąż u nas niedoceniany, zbyt często, bardzo niesprawiedliwie zresztą, oceniany jedynie przez pryzmat gofrów, "techno" i pstrokatości kilku miast w szczycie sezonu. Ale... te rozmyślania zostawię na inne spotkanie, dzisiaj jesteśmy tu dla puzzli oczywiście.

Dodam jeszcze, spełniając kronikarski obowiązek, że relację z poprzedniego "rzutu za trzy" znajdziecie tutaj: Wenecja (1000), Koloseum (500), Forum Trajana (500). Natomiast polskie akcenty z wcześniejszych zmagań, to np.: Malbork (1000) z cyklu "Szlakiem Odkrywców".
 

500+

Nie będę Was czarował, że obrazek ten był dla mnie jakimś wyzwaniem, choć chętnie zmierzyłbym się z nim w wersji 3000. Dlaczego? Jest fajnie wykonany, każda część układanki miała fajne elementy. Bardzo przyjemny relaks przy dobrej muzyce w tle. Nagrodą jest przyjemny widok, a jego zarysy widzimy już po kilku chwilach spędzonych nad tą częścią tryptyku.




 

Na plażę - tylko melexem!

Godzina, dwie... Półtorej? Może mniej, ale wiem, ilu z nas układa i jakie czasy mają ci prawdziwi zajawkowicze, zatem uprzedzam: nie, nie liczyłem czasu (: Tak, to było ultra szybkie i chętnie zrobiłbym taki nadmorski "minimal" z zachodzącym Słońcem w większej liczbie puzzli. Nic tylko wyobrazić sobie, że już całkiem niedługo w podobnych okolicznościach będzie można wybrać się ze znajomymi i butelką wina z kocykiem i aparatem i przeżywać takie widoki na żywo. Oby do lata!

Muzyczny bonus ;)



20220726

500 Forum Trajana (Trefl)

Trzecim (i ostatnim) obrazkiem ze zbiorczego opakowania Trefl, było dla mnie "Forum Trajana". Z elementami w liczbie 500. Wydaje mi się, że mimo mniejszych rozmiarów od "Wenecji", to właśnie te puzzle układało mi się najlepiej.

Tak, to już koniec! Ale zanim on nastąpił, czekała mnie krótka i fajna przygoda w postaci zdjęcia przedstawiającego rzymskie Forum Traiani.
 


Za dużo Wenecji, za dużo Koloseum...

...dlatego ten obraz układało się chyba najlepiej. Ale to nie jedyny powód, po prostu absolutnie nie było się do czego przyczepić. Często szukam wręcz na siłę jakiegoś "ale" tylko po to, żeby zwrócić Waszą uwagę na dany aspekt, żeby samemu czegoś w swoim puzzlowym szaleństwie nie przegapić, żeby starać się być obiektywnym. Pamiętajcie, że nawet z moimi "żalami", cieszy mnie każdy ułożony obraz, zawsze towarzyszy temu uczucie satysfakcji.

Nie zaskoczę, jak napiszę, że zacząłem od ramki. Celowo to podkreślam, bo to nie tylko częste pytanie, ale też jak najbardziej uzasadnione. Opisywałem przy okazji większych obrazów, że to moim zdaniem raczej nie ma sensu. Jedynie na start ograniczamy swoją przestrzeń (rozmiary) i swobodę (dostęp) działania. Naturalnie, przy puzzlach 500, 1000 czy i pewnie 1500 (w zależności od rozmiarów), to zupełnie co innego.




Włoski tryptyk zrobiony!

Cóż, ani "Forum Trajana", ani pozostałe obrazki oczywiście nie są trudnym wyzwaniem. Mogą być za to doskonałym wstępem do nieco poważniejszych obrazów lub też świetnym uzupełnieniem "diety" puzzlowego mianiaka. Wszystkie trzy obrazki traktuję jako całość. Fajny pomysł, minimalne niedociągnięcia, ale nadal dobra zabawa. Polecam, niezależnie od doświadczenia. A dzięki ułożeniu tego trio, z pewnością nie będę już pomijał podobnych, zbiorczych opakowań. (:






20220724

500 Koloseum (Trefl)

Nie wszystkie puzzle to 3000 i 4000, to oczywiste! Ale każdy maniak układania ułoży wszystko, co pod ręką. W najbliższych trzech postach przedstawię trzy obrazki od Trefla, który w zbiorczym opakowaniu zabiera nas w podróż do Włoch. Zaczynamy!

Mimo niewielkich formatów, to Trefl, więc można oczekiwać przyjemnego doświadczenia, szczególnie, że mamy do ułożenia zdjęcia trzech znanych i pięknych miejsc we Włoszech. Są to: Wenecja, Forum Trajana i rzymskie Koloseum.
 


To nadal wciągające!

I to jak! "Pułapką" jest to, że widzisz momentalnie swój progres i chcesz ułożyć obrazek jak najszybciej. Tak było w moim przypadku, bowiem całość zajęła raptem kilka godzin. Przy takich formatach zaczynam od ułożenia ramki, ale nawet wtedy mimowolnie zaczyna się gromadzić inne elementy i sortować je w grupki. Zatem już chwilę po ramce puzzle wręcz same wskakują w swoje miejsca!




Finito.

Nie jest to wielodniowe wyzwanie, miałem tego świadomość. Ale to nadal przednia zabawa! A zapewne dla mniej zaawansowanych "układaczy" to zdecydowanie coś wartego polecenia. Fajna jakość, ładne i wyraźne kolory. Kolejnym efektem trzech obrazków w jednym pudełku jest to, że natychmiast po ukończeniu jednego, chcesz sięgnąć po kolejny. Tak też uczyniłem, ale to już w kolejnym poście.