Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ravensburger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ravensburger. Pokaż wszystkie posty

20260417

1000 Mediterranean Places: Italy / Santa Maria della Salute (Ravensburger)

W ramach szeroko zakrojonej akcji "odwenecjonowania" oczekujących puzzli, czas najwyższy sięgnąć po kolejną Wenecję właśnie. Tym razem mała nowość - na stół trafia produkt Ravensburgera. Płyniemy!

Dodać powinienem, że stale też wdrożone są procedury "odlondyniania" i "odparyżenia", ale proces postępuje dość mozolnie. Co mamy na obrazku? Jeden z najbardziej charakterystycznych elementów weneckich panoram: bazylikę Santa Maria della Salute. Zbudowano ją w latach 1631-1680 jako wyrażenie wdzięczności ocalałych po epidemii dżumy. A ta zabrała wówczas trzecią część mieszkańców. Dzisiaj Wenecja przeżywa inne epidemie, ale wypośrodkujmy różnego rodzaju doniesienia. Coś, co "zabija" to miejsce, daje mu zarazem tlen. A raczej pieniądze. A zatem to, czy takie obiekty jak ta bazylika przetrwają (albo: ile przetrwają) zależy przede wszystkim od samych Wenecjan, nie od "złych turystów".





Z pewnością dużo mniejszym wyzwaniem jest ułożenie tego widoku, szczególnie w wersji Ravensburger. Mimo takiego obszaru nieba - ten etap pokonuje się dość szybko. Puzzle spasowane bardzo mocno, może nawet za bardzo? Na pewno uradowani będą miłośnicy testów na podnoszenie gotowego obrazka. Gwarantuję, że tutaj się to uda. Układałem oczywiście używany egzemplarz, ale po pierwszym ułożeniu pewnie mogłyby polecieć jak latawiec.

Efekt jest dość przyjemny, podobnie jak samo układanie produktu Ravensburger. Mam podobny kadr z Trefla i obawiam się, że...przyjemnie to właśnie już było. Ale o tym kiedy indziej! Te puzzle serdecznie polecam.

Polecam również moje poprzednie puzzlowe wycieczki do Wenecji:



20260324

1000 Odeon of Herodes Atticus (Ravensburger)

Czy można nie mieć przyjemności z układania puzzli Ravensburger? Okazało się, że... owszem! Choć tu zdecydowanie nie wina producenta (bo układanka, jak zwykle, w znakomitej jakości), ale zdjęcia, które było dostarczone do zrobienia tych puzzli. 

Tak się bowiem złożyło, że w ręce wpadł mi produkt "My Ravensburger", czyli czyjś indywidualny pomysł na własne puzzle. I tu niestety nieszczęście gotowe. Ale i szczęście, bo dzięki jakości, z powodu której ktoś się chyba za to nie zabrał, mam okazję je układać jako nowe i mogę też je Wam opisać!




Nie tak dawno temu opisywałem Wam puzzle "500 PKM (Pomorska Kolej Metropolitarna): Gdańsk Matarnia po elektryfikacji" (LINK). Dlaczego wspominam o pozornie niezwiązanym z naszym dzisiejszym tematem obrazku? Bo problem jest tutaj dokładnie ten sam. Kadr, pomysł - znakomity, ale rozdzielczość zdjęcia już nie. Pikseloza momentami skutecznie studziła entuzjazm towarzyszący układaniu szczególnie Ravensburgera, choć producent dostarczył ze swojej strony produkt kompletny. Mocne, grube elementy, pył/proszek (który, wbrew pozorom, jest naszym sprzymierzeńcem i również dzięki niemu to tak trwały produkt!), świetne dopasowanie - absolutnie na nic nie można narzekać.

Prawdopodobnym scenariuszem jest ten, że dostarczono do produkcji zdjęcie z internetu, z wyszukiwarki. Tym bardziej dziwi, że ktoś nie zwrócił uwagi na rozdzielczość. Ale to już historia.

Jak niezmiennie fascynująca historia starożytnej Grecji i jeden z tysięcy jej śladów, które możemy podziwiać do dzisiaj. Obiekt to "Odeon Heroda Attyka".

Wiki:

"...uważany za największy i najwspanialszy z odeonów starożytnych. Zbudowany został na południowo-zachodnim stoku Akropolu ateńskiego w 161 przez Heroda Attyka, który w ten sposób uczcił pamięć ukochanej małżonki Aspasii Regilli.

Odeon miał 32 rzędy widowni, które mogły pomieścić 5 do 6 tysięcy widzów. Wzniesiono go w stylu teatrów rzymskich. Scena o szerokości 35 metrów miała trzy kondygnacje. Okrągła orchestra o średnicy ok. 19 m wyłożona była szachownicą płyt z białego i czarnego marmuru. Całość budowli dla lepszej akustyki nakryta była zadaszeniem z drewna cedrowego. W starożytności odbywały się w niej konkursy muzyczne i rozmaite przedstawienia.

Znakomita akustyka obiektu wykorzystywana jest i współcześnie. Corocznie odbywają się tam spektakle i koncerty w ramach Festiwalu Ateńskiego, przyciągającego artystów z całego świata. Występowali w nim m.in. Montserrat Caballé, Luciano Pavarotti, Plácido Domingo, Maria Callas, Jan Garbarek z zespołem, a z polskich artystów – Zbigniew Preisner z prapremierą Requiem dla mojego przyjaciela. Poza koncertami odeon jest zamknięty, z możliwością oglądania go od góry, z wysokości skały Akropolu"





Samo układanie zajęło przez - nie tak drobne - niedogodności nieco więcej czasu. Ale nadal wynikały one po prostu z mniejszej chęci, motywacji do szybkiego rozprawienia się z wyzwaniem przed sobą. Bo nieoczekiwanie wyzwaniem (w mniej pozytywnym tego słowa znaczeniu) okazało się to być dosłownie. Natomiast dla kogoś mniej rozczarowanego, będzie to zapewne zadanie mieszczące się czasowo w kilku podejściach jednego dnia.




Oczywiście krytyczne uwagi łatwiej byłoby pisać podczas burzy myśli towarzyszących trudnościom w momencie ich spotykania, to jest w czasie układania. Bo końcowy rezultat jest dość satysfakcjonujący. Na tyle, że pozwala nieco zagłuszyć wcześniejsze narzekanie. I, nie ukrywam, oczywiście ma znaczenie fakt, że układamy produkt jedyny w swoim rodzaju - mimo jego niedociągnięć ze strony zleceniodawcy.

Dzisiaj bez rekomendacji - puzzle oczywiście puszczam dalej w świat, ale szersze grono odbiorców tym puzzlom po prostu...nie grozi. I chyba to też jest dla wszystkich dobra wiadomość.




20260214

1000 The Dolomites (Ravensburger)

Wracamy w Dolomity! Jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków krainy miliona rozpoznawalnych widoków. Tym razem alpejską scenerię przedstawia nam Ravensburger i już wiadomo, że to doskonały wybór.


Świat na zdjęciach może wyglądać nieco inaczej, zwykle w zamierzeniu ładniej, ale akurat tutaj zbyt wielu przekłamań nie ma. Jezioro rzeczywiście słynie ze swoich kolorów (zarówno oglądanych z perspektywy pieszego jak i podwodnej). To, co może nieco mylić, to fakt, że to raczej...jeziorko (Lago di Carezza), a dotarcie nie musi być rezultatem długiej wędrówki alpejskimi ścieżkami, bo podobny kadr można "ustrzelić" z samochodu. 

Tak, dokładnie, widok, który oglądacie to właśnie perspektywa z drogi (lub maksymalnie kilku metrów od niej). Jesteśmy w północnych Włoszech, w prowincji Południowy Tyrol, w gminie Welschnofen. I podziwiamy słynny masyw Latemar. 





Jeśli patrzycie na te puzzle i wydają się Wam proste ze względu na jasny podział "stref" do układania, to...macie 100% racji. Można tu wymienić kilka miejsc, gdzie pracy może jest nieco więcej, ale to nadal szybka robota.

I tutaj chyba można poruszyć już standardową u mnie rekomendację na koniec. Tak, to puzzle dla wszystkich, o ile młodszych adeptów "sztuki puzzlarskiej" zainteresuje obrazek. I o ile tych starszych również - ale to właśnie świetny materiał dla tych niezdecydowanych albo chcących spróbować czegoś z "widoczkami". Polecam!



20260101

1000 Doors of the World (Ravensburger)

Czas puzzlowo otworzyć 2026, w którym Wam życzę, żeby... Wam się układało! Nie wiem, dlaczego pisząc to widzę Strasburgera i nagle zaschło mi w gardle.

Nowy Rok to dobry moment na zamknięcie starych spraw, dokończenie tego, co zbyt długo za nami chodziło, męczyło, a może to my z czymś uniemożliwiamy komuś zamknięcie drzwi? Nie jestem zwolennikiem czekania do sylwestrowej nocy ze zmianami - najlepszym momentem na nią jest moment TERAZ. Ale ten czas po prostu sprzyja zastanowieniu się nad 2025 i nadchodzącym 2026.

Przyznam, że dość przypadkowo wyszło na to, że dzisiaj zajmiemy się właśnie wspomnianymi...drzwiami. Kończąc nietypowy tutaj wstęp - życzę skutecznego zamknięcia drzwi, które chcieliście zamknąć. Bez wracania i chwytania za klamkę. Życzę, żeby te z kolei, które otworzycie, przyniosły satysfakcję, rozwój i same dobre momenty dla Was i Waszych bliskich. Wszystkiego Najekstrzejszego!

Uf, dobra. To może jednak już do puzzli! Zapewniam, że choć używane, były w stanie więcej niż dobrym. A zapewnić muszę, bo jak widać pudełko, choć z solidnej tektury, nosi dość bolesną logistyczną historię. Zrobiłem z nim, co mogłem, ale dalsze próby jego wyprostowania mogłyby je raczej bardziej uszkodzić. Najważniejsze, że puzzle były w tak świetnym stanie, że zastałem jeszcze sporo Ravenowych "wiórów" - a tych można nazbierać w puzzlach tego brandu naprawdę sporo (szczególnie w nowych).






Nie napiszę żadnej "dramatycznej" relacji, bo jest to układanka bardzo łatwa. Do wielu kolorów, motywów, niepotrzebne jest nawet jakiekolwiek segregowanie - a jeśli układacie z obrazkiem, to może to być układanka na popołudnie czy wieczór. Dodam, że to świetny wybór to nasze jesienno-zimowe światło, a raczej jego brak. Bez problemu dla oczu ułożymy ten obraz przy każdym źródle światła.

Tym samym określiłem też, dla kogo te puzzle, a są zdecydowanie dla wszystkich. Do prostego motywu dochodzi robiąca różnicę jakość, czyli Ravensburger. Duże, idealnie spasowane, swoje ważące elementy, będą cieszyć jakością i kolorem nawet jako kilkukrotnie używany wcześniej produkt. Z pewnością będą też dobrym wyborem na bardziej gorący okres w pracy czy w domu. Dołożenie czegoś "w biegu" jest tu więcej niż możliwe, a już kilkuminutowe "sesje" sprawią, że dołożycie sporą liczbę elementów. Polecam!



20251001

750 Astrological Diner by Giorgia Lancellotti (Ravensburger)

Wspominałem kilka razy sytuację, w której na biurko trafia coś, czego raczej sami byśmy nie wybrali, prawda? Wiemy też, że można być potem bardzo fajnie zaskoczonym, a już efekt pracy każe zupełnie zapomnieć o jakichkolwiek wątpliwościach towarzyszących początkom.


Czego tu nie ma! 750 elementów. Zodiak, gwiezdny klimat, amerykański diner i krajobraz w tle...astronauci na randce. Koty! A wszystko w fioletach, różu i niebieskim. Uf, naprawdę bym tego nie wybrał! A jednak! Mało tego, świetnie się bawiłem, a jeśli za jakością zabawy stoi Ravensburger, to przecież nie ma zbędnych pytań.



Choć nie jest to największa układanka, chwilę pracy jednak wymaga. Wszystko przez podobne barwy, dość spore fragmenty tych samych motywów (spore - relatywnie - jak na te rozmiary). Zatem chwilę trzeba tu poświęcić, ale to nadal 750, więc popołudnie zdecydowanie wystarczy. A sam wspomniany wcześniej klimat? Bardzo fajny, spójny i motywujący do jak najszybszego podziwiania efektu.




To zdecydowanie puzzle warte polecenia. Również dla tych, dla których układanie to bardziej abstrakcyjna forma rozrywki i coś, czego na co dzień nie robią. Prezent, ciekawostka - chyba w każdym wieku. Dla mnie też fajny przerywnik w tym, co układam zwykle. Zmiana perspektywy, barw, motywu. Jeśli Wam wpadnie w ręce - koniecznie układać!




20250906

500 Colourful London Townhouses (Ravensburger)

W ostatniej relacji wspomniałem, że krótki wakacyjny wypad zabrałem ze sobą dwie pięćsetki, czas zatem przedstawić Wam drugą. To chyba bijąca rekordy układanka, bo w "soszialach" atakuje zewsząd, ale zupełnie się temu nie dziwię. Obrazek jest po prostu bardzo udany!


Dla fanów szybkiego puzzlowania musi to być prawdziwa gratka, bo po rozpoczęciu trudno o spokój - obrazek "układa się sam"! Jest więc ładnie, efektownie, kolory są świetne, a nad wszystkim pięknie dominuje najlepsza jakość, wszak bawimy się produktem Ravensburger.


Nie zamęczę Was tym razem żadną "opowieścią", byłby to znaczący przerost formy nad treścią. Niezdecydowanym polecam, to puzzle dla każdego. Idealne na drobny prezent, fajny challenge dla "wyczynowców" i satysfakcjonująca przygoda dla tych mniej zaawansowanych.