Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szał. Pokaż wszystkie posty

20260112

1000 Władysław Podkowiński, "Szał", 1894 (Trefl)

Uf, Drodzy, Mili, Kochani i Szanowni. Przed nami dzieło przewybitne i chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, co przedstawia poniższy obraz. To znaczy obrazek. To znaczy puzzle. Będzie tu mała niedogodność w żonglowaniu tymi wyrazami, ale z pewnością to, co wszystkich nas tu najbardziej interesuje, czyli efekty układania, jak najbardziej są na swoim miejscu.

Po wystawie w "Zachęcie" Podkowiński obraz...pociął. I układając te puzzle należy te emocje zdecydowanie zrozumieć! (: Łatwo nie było, ale też zaskakująco...nie było to aż tak trudne, jak się spodziewałem. Puzzle zrobione na zamówienie Muzeum Narodowego w Krakowie wykonał Trefl i z zadania wywiązał się naprawdę nieźle.

Łyżeczka dziegciu? A i owszem. Sporo puzzli niedociętych, więc mimo uwagi, kilka drobnych uszkodzeń powstało... Są świetne, ale mogłyby być odrobinę grubsze, cięższe i z lepiej przyklejoną warstwą graficzną. Ale zaznaczam, to już mocne doszukiwanie się minusów, bo wcale te aspekty nie dominowały, nie psuły ogólnego wrażenia.





Znając obraz Podkowińskiego, widząc puzzle już przed sobą, widząc też brand, miałem nieco obaw. Związanych oczywiście z tak dużą powierzchnią niemal w jednej barwie, a na pewno w ciemnych kolorach, do tego niemal bez żadnych możliwych "postojów", odniesień. Okazało się jednak, że mamy tu nietypowy dla Trefla wykrojnik. Więc to, co brałem za pewnik, nie dość, że się nie sprawdziło, to jeszcze było strzałem w dziesiątkę a propos pory roku, mniejszej ilości dziennego światła, etc. Dużą część elementów udawało się odnaleźć po kształtach i nie było mowy o pomyłkach, próbach dopasowania jednego elementu w kilka miejsc i o podobnych ekscesach w szale, nomen omen, układania.





Choć zdarzy mi się celnie skomentować dzieła sztuki, również malarskie, zdecydowanie nie mogę się mądrzyć nt. samego "Szału". Moja wiedza i zdolność porównania czy odczytania kontekstu z epoki, nurtu, z innych prac twórców danego okresu... a nawet pewnie niepełna świadomość czynników, sprawiają, że dużo lepszym pomysłem będzie odesłanie ciekawych do wielu źródeł w internecie. A warto! Sami specjaliści do dzisiaj spierają się o wiele aspektów tego dzieła i niech już to zachęci Was do poszukiwań. Nie chodzi o sam odbiór (tu jedni nazywają drugich "rozerotyzowanymi", ci z kolei odpowiednio umniejszają tych pierwszych w opisie ich zdolności interpretacji... Spory dotyczą tego, czy w bliżej nieokreślonej przestrzeni koń z nagą damą przemieszczają się w górę czy w dół. A jak będzie Wam mało, to nawet ostatni aspekt budzi dyskusję, czy...dyskutować o pędzie w górę/dół metaforycznie, czy nie tylko, itd.).


Puzzle są dość trudne, choć w wersji 1000 i z nietypowym wykrojnikiem, zdecydowanie do ułożenia. Co podkreślałem wyżej, mimo kolorystyki, również przy gorszym oświetleniu. Potrzeba tu będzie nieco cierpliwości, ale świadomość dzieła i oczekiwanie na efekt na pewno Wam to odpowiednio wynagrodzi. Piękny produkt!