Pokazywanie postów oznaczonych etykietą assiniboine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą assiniboine. Pokaż wszystkie posty

20250608

1000 Assiniboine Vista, Banff National Park, Canada (Castorland)

Byliśmy już w Banff National Park, pamiętasz? Podziwialiśmy Mount Rundle i Sulphur Mountain znad Vermilion Lakes (LINK). Ale jak wiele innych parków narodowych Ameryki Północnej, tak również ten oferuje spektakularne atrakcje na ogromnym obszarze. Gdyby producenci puzzli chcieli wypuścić produkt z każdym ciekawym do sfotografowania miejscem samych kanadyjskich Gór Skalistych w różnych porach roku, dnia i świetle, byłoby pewnie tych układanek więcej niż nas - fanów puzzli. Dzisiaj siadamy do dzieła Castorland: "Assiniboine Vista, Banff National Park, Canada".


Ale czy to się nie nudzi? Nie. Mało tego, widoków gór na półkach mam jeszcze kilkanaście, a może i więcej. Nadal nadrabiam swoje niebywanie na bardziej geologicznie zróżnicowanym terenie, a mówiąc mniej zawile - jak po górach nie chodziłem, tak nie chodzę. I nadal obiecuję sobie, że nadrobię. Tym chętniej jednak oddaję się górskim krajobrazom w puzzlowej odsłonie.

Gdzie jesteśmy? Co robimy? Gdzie patrzymy? I skąd te dziwne słowa? 

Po kolei! Żeby być nieco bardziej precyzyjnym, jesteśmy w Mount Assiniboine Provincial Park i patrzymy na główny szczyt i zarazem największą atrakcję tego obszaru - Mount Assiniboine. Nazwa "Assiniboine" dotyczy w Ameryce kilku rzeczy, ale tło jest jedno - lud Assiniboinów.

Za Wiki: Indianie Ameryki Północnej z Wielkich Równin kanadyjskich, którzy dawniej zamieszkiwali obszary na zachód od jeziora Winnipeg. Byli sprzymierzeni z Kri. Uprawiali myślistwo, handlowali skórami. Stracili znaczenie w XIX wieku wskutek licznych epidemii. Posługują się językiem assiniboine. Nazwa plemienia jest etnonimem, została im nadana przez Odżibwejów i oznacza „ci, którzy gotując używają kamieni” lub „kamienni Siuksowie”.

Jeśli w stopniu podstawowym nawet operujesz mapą i spojrzysz na góry Ameryki Północnej to wiesz, że niemal co pasmo górskie czy dolina to kawał inne historii. Stąd dziwić może rozległość obszaru, w którym "szaleją" nazwy związane z Assiniboinami. Niemniej, ten konkretny lud był w kilku swoich praktykach na tyle wpływowy, że ich nazwę nie tylko znajdziemy przy samym jeziorze Winnipeg, ale też półtora tysiąca kilometrów dalej na zachód. Będzie to właśnie rzeka, szczyt, nazwa parku oraz - przede wszystkim - obecność do dzisiaj na terenie USA i Kanady (razem kilka tysięcy ludzi).

A skoro już tak się mądrzymy, kronikarskim obowiązkiem: Mount Assiniboine ma 3618 m.n.p.m. ale nie jest najwyższym szczytem Parku Narodowego Banff (tytuł ten dzierży Mount Forbes - 3612 m.n.p.m.), a to dlatego, że częściowo leży również w Parku własnego imienia (Mount Assiniboine Provincial Park). Góra tworzy piramidalny szczyt między Albertą i Kolumbią Brytyjską i stanowi ważny punkt orientacyjny dla mieszkańców obu prowincji, symbolizując ich wspólne dziedzictwo alpejskie. Jej kształt przypomina Matterhorn w Alpach, co przyczyniło się do nadania jej przydomka "Matterhorn Gór Skalistych". Dodajmy, że pierwszego udokumentowanego wejścia na Mount Assiniboine dokonali wspinacze James Outram, Christian Bohren i Christian Hasler (latem 1901 roku).


Ok, ale. Jest tu jedno duże "ale", bo na pierwszym planie mamy Sunburst Peaks. "Tylko" 2849 m.n.p.m. Zerkamy od strony Nub Peak (gdzieś z jego podejścia) niemal na południe. A po lewej, jak zapewne się domyślacie, jest nasz "kanadyjski Matterhorn". Polecam "wycieczkę" z Google Maps, zdjęcia, widoki 2D i 3D, bo natura jest tu po prostu spektakularna. Szczególnie, gdy uświadomimy sobie ogrom przestrzeni, o której piszemy. Nie, kanadyjskie drzewko nie jest dla mnie bardziej zielone od polskiego. Chodzi mi dosłownie o sam obszar. To jest gigantyczne, szczególnie z naszej polskiej perspektywy.

Lokalizacja Mt Assiniboine: LINK

 

Krajobrazy to jeden z najbardziej popularnych motywów puzzli i z pewnością takim pozostanie - oprócz atrakcyjnych widoków, możemy sobie wybierać, co chcemy, skąd chcemy, jak rzeczywiste ma to być. Nie ukrywam, że układając, kupując, szukając i obserwując, w czołówce oferujących takie układanki na pewno znajdzie się właśnie Castorland. Nie jest dla mnie zatem niespodzianką, ile jeszcze "castorków" czeka u mnie na swoją kolej. 







Oczywiście, jak się domyślacie, największym wyzwaniem były skały. Ale zostawiłem je sobie na koniec i już siłą rozpędu zostały bardzo szybko pokonane. Bardzo podoba mi się paleta kolorów, gra światłem, ale i detale. Wbrew pozorom, oko szybko łapie obraz i po krótkim czasie łatwo odróżnimy poszczególne części przy sortowaniu - szybko docierając do wspomnianych skał.

Nie będzie to może najłatwiejsza zabawa dla początkujących, ale nawet i startujący z puzzlową przygodą nie powinni się tu jakkolwiek zniechęcić czy zniecierpliwić. Za to mając już jakiś staż, "Assiniboine Vista" będzie po prostu przez Was pochłonięte! Bardzo polecam!