Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachódsłońca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zachódsłońca. Pokaż wszystkie posty

20251004

1500 Połonina Wetlińska, Bieszczady, Poland (Trefl)

Trefl, spore puzzle, duże fragmenty w tym samym kolorze lub motywie... Wiecie już, do czego zmierzam. Ale chociaż widok piękny! A do tego zawsze jest jakiś dodatkowy motywator, gdy układamy coś z własnego kraju - nie mówię o samym brandzie (co też się chwali!), a o pięknych Bieszczadach rzecz jasna.


Bieszczady to jedno z miejsc, do których ciągle się "wybieram", bo ostatnia moja wizyta miała miejsce w... tak na oko... gdzieś w 1894 roku. No może później, ale na pewno odwiedzę jeszcze nie raz ;) 





Ok, to musiało być wyzwaniem. I było. Ale tęż... nie było najgorzej. Widok przepiękny, Połonina Wetlińska, zachodzące słońce, musiałem to ułożyć. Po wysypaniu puzzli, "samo" zaczęło robić się niebo, więc chętnie na to przystałem. Szczególnie, że wiedząc, co mogę napotkać przy połączeniu takiej kompozycji i tego brandu... Chciałem po prostu zmierzyć się z wyzwaniem asap. Tu, o dziwo, niespodzianka. Nie było aż tak źle. Oczywiście, że zdarzały się elementy, które radośnie pasowały w kilka miejsc i to mimo ich obracania, ale nie było to w takiej skali, w jakiej się tego spodziewałem. Cieszmy się z małych rzeczy!








Naturalnie kolejnym wyzwaniem była zieleń. I tu już tak łatwo nie poszło. Ale też muszę przyznać, że bardzo dobrze się bawiłem - do ostatnich elementów trzeba było się nieco natrudzić, żeby wszystko znaleźć, dopasować. Pzestawić, nie bać się kroków wstecz, by potem szybciej ruszyć do przodu.









I nie wiesz jak czy kiedy, ale w pewnym momencie następuje koniec. Pomijając wiadome wyzwania towarzyszące układaniu takich Trefli, fajnie się układa coś, z czym "walczysz" do ostatnich elementów. Nawet łączenia pomiędzy "warstwami" widoku bywały mało oczywiste.

Dla mnie całość zdecydowanie na plus, a że zwykłem też dodawać subiektywne zdanie dla kogo i czy na pewno: dla tych miiiiiinimalnie, troszeczkę bardziej cierpliwych. Również z tego powodu, że obraz jest specyficzny (mało charakterystycznych elementów typu budynek, postać, ostre kontrasty i nużąca zapewne niektórych monotonia motywu), a w wersji 1500 (i do tego Trefl) mógłby po prostu niektórych...zanudzić. 

Natomiast, jednym zdaniem i czysto wg mnie: dobre i mimo wszystko dość wyważone wyzwanie. Polecam!




20250403

1000 Rejs (Trefl)

Z puzzlami łatwo można...popłynąć! Brakowało mi w kolekcji łupów trochę żagli, choć nie tak dawno temu nadrobiłem to przepięknym obrazem starego Gdańska (LINK). Tym razem na tapecie żaglowiec, woda, zachód słońca, czego chcieć więcej?

 


Wydaje mi się, że żagle stanowiące dużą część obrazu mogą odstraszyć wielu potencjalnych chętnych. Niemniej, od razu po wysypaniu puzzli na biurko (białe), stwierdziłem, że czeka mnie łatwiejsze zadanie, niż sam wcześniej zakładałem. Kolory są wyraźne, a ich podkręcenie nie przybiera formy karykatury. Jak zauważyliście, jeśli chodzi o widoki, wolę widoki raczej te bardziej prawdziwe lub chociaż te nieco bardziej zbliżone do prawdziwych.

 

Puzzle układa się szybko, zatem część mózgu odpowiedzialna za bycie nagradzanym działała wręcz śpiewająco - motywując do jeszcze większego wysiłku, by obraz - choć "z doskoku" - ukończyć jednego popołudnia. Dosłownie popycha to do słynnego "jeszcze jeden element".

 
 

Układanka ma sporo zalet, ja sam zaś uważam się za fana puzzli Trefl, ale... Nie mogę sobie nie przypomnieć wielu opinii dot. wykrojnika lub/i spasowania elementów. Oczywiście ten obraz jest relatywnie mały, a przynajmniej na tyle, że trudno o jakąś pomyłkę. Na pewno też nie na tyle spektakularną, żeby "zablokować" sobie układanie. Ale niestety, z mojej perspektywy, zbyt dużo elementów pasowało w zbyt dużo miejsc.

Podkreślam, nie zepsuło mi to zabawy, ale chciałbym czegoś więcej. Dobór kadru i kolory są znakomite. Same puzzle, choć "używki", były też w niezłym stanie - mimo tego że są dość cienkie (choć tu z kolei wrażenie potęguje z pewnością obraz układany wcześniej - LINK).

I tak Wam je polecam, bo... Bo to ładne! Nawet na te mniej przyjemne aspekty również nie zdążycie się zdenerwować, bo rejs jest dość szybki. A cena biletu pozwala przymknąć oko na pewne niedogodności. Wszak to nie jest luksusowy pożeracz paliwa z basenami i salami kinowymi, tylko prawdziwy rejs pod żaglami! 

 


20250208

500 Stare Miasto, Warszawa (Trefl)

Fan sportu bez trudu skojarzy Trefl z "koszem", zatem rzut za trzy dopełniony - trzecia i ostatnia część serialu północ-centrum-południe (z kolei fani polskiego rapu* lat zamierzchłych bez trudu odczytają to szybko jako PCP) dopełniona obrazkiem fragmentu mojego ukochanego miasta! 

 *rapu, nie jakichś hajhetów słodkich aniołków z puszek cocacoli.

Maleństwo z mnóstwem charakterystycznych części; to puzzle dosłownie "do kawy" i nie wiem, czy całość zajęła więcej niż godzinę brutto. Brutto, bo z kawą i dawką nikotyny. Niemniej, były to dla mnie puzzle szczególne. Zdałem sobie sprawę, że po raz pierwszy układałem coś związanego z Warszawą - a tak się składa, że to miejsce dla mnie szczególne i takim na zawsze pozostanie. To moje place-to-be. 

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Doskonale zdaję sobie sprawę, jakie emocje wywołuje to miejsce. Żeby uciąć niepotrzebne wstawki, jedną z rzeczy, za które kocham Warszawę, jest to, że mam tu próbkę całego kraju i ci ludzie raczej nie narzekają na nic innego niż to, na co narzekamy od Ustrzyk Górnych po Świnoujście. Swoją drogą, żeby pokazać miasto w puzzlach znanej firmy, wybrałbym kompletnie inne kadry. Również własnego autorstwa. Hej, Trefl, może jakaś współpraca? (:

  

Kto jest tutaj i kto moc ma?

Znającym odpowiedź stawiam piwo! Ale wracamy do puzzli! To zdecydowanie najłatwiejsza odsłona trójpaku Trefla. Do tego, jak już widzicie po początku wpisu, doceniam ten obrazek raczej tylko przez pryzmat warstwy emocjonalnej, bo "technicznie" raczej wrażenia nie robi. Jest przyjemny widok, mały obraz, niemal każdy element możesz zidentyfikować bez problemu na obrazku z opakowania. Sielanka!

 

Na start zaszalałem z niebem i dołem, nie ma chyba tu większego sensu układanie ramki na start. Choć czasami decyduje moment, chęci, pomysł, więc każdy z pewnością zrobi to po prostu po swojemu. Elementy układają się wręcz same, a ja nabrałem meeeega ochoty na coś warszawskiego w wersji minimum 3k. Może coś jest, może się doczekam, może trzeba zamówić własne? Swoją drogą, macie z tym jakieś doświadczenia? Warto? Na co zwrócić uwagę?



Trójka Trefla równo z Syreną.

Mamy komplet! Każde inne pod wieloma względami i tu trzeba docenić wybór. Ciekawym pomysłem byłaby np. seria miejska od jakiegoś znanego producenta. Po trzy obrazki z miasta, miast. Mamy, co pokazać, a i pewnie kolekcjonerów by nie zabrakło wśród entuzjastów. Wracając do opisywanego setu - fajna zabawa! Na pozostałych częściach jest i ładnie (Bałtyk 500), i trochę wymagająco (Niedzica 1000). Jeśli macie wątpliwości, układajcie i oceniajcie później. Do dzieła!

 

20250205

500 Morze Bałtyckie (Trefl)

Po raz drugi miałem okazję zmierzyć się z trójpakiem od Trefla, tym razem same polskie akcenty, więc było to dla mnie coś dodatkowo fajnego. Nie tylko ze względu na ukochaną Warszawę w zestawie, ale o niej później. Relację zacznę od północy naszego pięknego kraju i ciągle urokliwego wybrzeża!

Przy takich zestawach automatycznie włącza mi się swego rodzaju wyzwanie, challenge. Przecież to małe, przecież to szybkie, zmierzę się ze sobą, etc. Ale gdy tylko puzzle lądują na biurku, pochłaniam je jak każde inne, co u mnie oznacza - ni mniej, nie więcej - z należnym im szacunkiem. Szczególnie przy takiej kombinacji. Niecodziennie układam podobające mi się obrazki z własnego kraju.

Swoją drogą... Wiedzieliście, że Bałtyk ma ok. 10000 lat (w zależności od wersji, maksymalnie kilkanaście tysięcy)? Młodzieniaszek! Wciąż u nas niedoceniany, zbyt często, bardzo niesprawiedliwie zresztą, oceniany jedynie przez pryzmat gofrów, "techno" i pstrokatości kilku miast w szczycie sezonu. Ale... te rozmyślania zostawię na inne spotkanie, dzisiaj jesteśmy tu dla puzzli oczywiście.

Dodam jeszcze, spełniając kronikarski obowiązek, że relację z poprzedniego "rzutu za trzy" znajdziecie tutaj: Wenecja (1000), Koloseum (500), Forum Trajana (500). Natomiast polskie akcenty z wcześniejszych zmagań, to np.: Malbork (1000) z cyklu "Szlakiem Odkrywców".
 

500+

Nie będę Was czarował, że obrazek ten był dla mnie jakimś wyzwaniem, choć chętnie zmierzyłbym się z nim w wersji 3000. Dlaczego? Jest fajnie wykonany, każda część układanki miała fajne elementy. Bardzo przyjemny relaks przy dobrej muzyce w tle. Nagrodą jest przyjemny widok, a jego zarysy widzimy już po kilku chwilach spędzonych nad tą częścią tryptyku.




 

Na plażę - tylko melexem!

Godzina, dwie... Półtorej? Może mniej, ale wiem, ilu z nas układa i jakie czasy mają ci prawdziwi zajawkowicze, zatem uprzedzam: nie, nie liczyłem czasu (: Tak, to było ultra szybkie i chętnie zrobiłbym taki nadmorski "minimal" z zachodzącym Słońcem w większej liczbie puzzli. Nic tylko wyobrazić sobie, że już całkiem niedługo w podobnych okolicznościach będzie można wybrać się ze znajomymi i butelką wina z kocykiem i aparatem i przeżywać takie widoki na żywo. Oby do lata!

Muzyczny bonus ;)



20220727

1000 Zachód słońca nad Santorini (Trefl)

Kolejne "małe" puzzle trochę zaskoczyły! Piękny obrazek, piękne miejsce, czego chcieć więcej?

Chyba odkrywam zalety mniejszych obrazków, choć nie zapominam o przyświecającym mi celu - "zejście" z mniejszych puzzli na półce. Tym razem jednak z pewnością nie podchodziłem do tego jak do kary, obraz zapowiadał się naprawdę dobrze! 
 
 

Układamy!

Podobnie jak ostatnie opisywane tu puzzle, zacząłem od ramki. Od razu odsortowałem elementy nieba, mniejszość tej układanki i relatywnie proste zadanie. Dobierając do siebie pierwsze elementy poza ramką, powoli można było zaznajomić się z kolorystyką i ogólnie specyfiką obrazka i poszczególnych elementów.

Początek układania budynków był dość łatwy, ale najlepsze miało dopiero nadejść...



Zaskoczenie in... plus!

I nadeszło. Niebo zrobione, zieleń i skały też. Zostało... mnóstwo podobnych kawałków. Większość białych, większość z drobnymi fragmentami balkonów, sylwetek, dachów, leżaków. Przez dłuższy moment było to "malowanie" z "palety". W jednej dłoni pudełko, w drugiej dany element i dopasowywanie części jednej po drugiej.

Doigrałem się po tych heheszkach w kilku wpisach dotyczących mniejszych puzzli i dostałem za swoje! A już poważniej - mimo niewielkich rozmiarów obrazu, było pewne wyzwanie z ułożeniem części "mieszkalnej" i do końca trzeba było być skoncentrowanym. (:

Zdecydowanie polecam, wreszcie nie ma co narzekać (no #grumpycat this time), wszystkie elementy tym razem całe. Ładne barwy, pełne, grube elementy, świetny efekt końcowy. Polecam!