Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michaeldavidward. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michaeldavidward. Pokaż wszystkie posty

20250215

1000 Cat in Paris / Artist: Michael David Ward (Trefl)

Jak Paryż, to sztuka. Klimatycznie, romantycznie, brakuje jeszcze tajemniczego przechadzającego się kota. A, nie! Jest! Coś dla mnie zupełnie nowego, bo zwykle nie wybieram takich dzieł. A tu dzieło dosłownie, bo układamy obraz Michaela Davida Warda i jest to...znakomite doświadczenie!

Nie wybrałem, nie kupiłem, ale możliwości układania odmówić nie mogłem, no aż nie wypadało! Spójrzcie sami:

3, 2, 1, na pewno zatytułuje rozdział "Kolorowy zawrót głowy"

Okej, otwieram pudełko, kolorów więcej niż ludzi w porannym autobusie w stronę Centrum. Jest źle. Łapię za elementy pozwalając im przelewać się przez palce i... Nie było źle, ale widziałem, że to zdecydowanie coś innego. Ale c'mon, to nadal tylko 1000! Czas na jakiś level-up, Przemysław! Zacząłem więc transfer grupek elementów na biurko, oczywiście poczynając od tych będącymi częściami ramki. I w sumie te "ramkowe" tylko tworzyły mi jakąkolwiek grupę, bo reszta zdawała się pasować niemal w każdą część obrazka do ułożenia. Moment kryzysowy był, ale...jak pensja w memie - "dzień dobry, ja tylko na chwilę".

Po kolorowym szoku (pozdrowienia dla fanów "Kolorszoku" - jak Wasze kolana i reumatyzm?), łapiemy linię horyzontu, koteła, poręcze, mosty, wodę... budynki, Wieżę Eiffla oraz kółka na niebie. Więc po oswojeniu się z wyzwaniem, tempo znacznie wzrasta, przyjemność układania tym bardziej.


Trochętuitamiwszędziejakośtobędzie

Niektóre puzzle układa się w sposób "trochętuitamiwszędzie" i "jakośtobędzie" i rzeczywiście rosną całe, niemal równomiernie. Nie ma jednego dominującego obszaru, np. ułożę tę górę, chatkę, a niebo zostawię na wigilię...2137 roku. Z jednej strony, nie czuje się, że jest jakiś konkretny postęp, odchodzimy od obrazka na spacer, zakupy, do pracy, po czym spoglądamy i widzimy, że w sumie to powoli kończymy, a do dołożenia została naprawdę mała gromadka odłożonych obok elementów. Tak też było w tym przypadku.




Polecam!

Obrazek, jeszcze zanim stał się moim wyzwaniem, podobał mi się, ale prawdopodobnie nie zdecydowałbym się na taki zakup. I straciłbym sporo funu. I puzzlowy, wspomniany wyżej, level-up. Zdecydowanie i z pełnym przekonaniem polecam, również (a może przede wszystkim) tym, którzy podobnie jak ja wcześniej, kręcą teraz nosem. O ile tylko nawet minimalnie podoba Ci się kolorystyka, motyw, nawet sam kot w takiej wersji - łap szybko! Efekt końcowy, satysfakcja, a w moim wypadku zadowolenie również z wyjścia ze strefy komfortu czegoś nowego, warto!