Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolomites. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dolomites. Pokaż wszystkie posty

20260214

1000 The Dolomites (Ravensburger)

Wracamy w Dolomity! Jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków krainy miliona rozpoznawalnych widoków. Tym razem alpejską scenerię przedstawia nam Ravensburger i już wiadomo, że to doskonały wybór.


Świat na zdjęciach może wyglądać nieco inaczej, zwykle w zamierzeniu ładniej, ale akurat tutaj zbyt wielu przekłamań nie ma. Jezioro rzeczywiście słynie ze swoich kolorów (zarówno oglądanych z perspektywy pieszego jak i podwodnej). To, co może nieco mylić, to fakt, że to raczej...jeziorko (Lago di Carezza), a dotarcie nie musi być rezultatem długiej wędrówki alpejskimi ścieżkami, bo podobny kadr można "ustrzelić" z samochodu. 

Tak, dokładnie, widok, który oglądacie to właśnie perspektywa z drogi (lub maksymalnie kilku metrów od niej). Jesteśmy w północnych Włoszech, w prowincji Południowy Tyrol, w gminie Welschnofen. I podziwiamy słynny masyw Latemar. 





Jeśli patrzycie na te puzzle i wydają się Wam proste ze względu na jasny podział "stref" do układania, to...macie 100% racji. Można tu wymienić kilka miejsc, gdzie pracy może jest nieco więcej, ale to nadal szybka robota.

I tutaj chyba można poruszyć już standardową u mnie rekomendację na koniec. Tak, to puzzle dla wszystkich, o ile młodszych adeptów "sztuki puzzlarskiej" zainteresuje obrazek. I o ile tych starszych również - ale to właśnie świetny materiał dla tych niezdecydowanych albo chcących spróbować czegoś z "widoczkami". Polecam!



20250412

1000 Dolomiten mit Rosengarten (Innovakids)

Lubię układać krajobrazy, a to sprawia, że sporo u mnie układania gór. Cóż, wybieram się na chodzenie po górach od tylu lat, że wstyd się przyznać. Nie będąc częstym pasażerem samolotów, częściej widziałem je z okien właśnie tego środka lokomocji... Ale za to puzzlowo góry mają u mnie coraz mocniejszą reprezentację. Tym razem włoskie cudeńko - Dolomity!


Innovakids

To moje drugie spotkanie z tym producentem i ponownie jestem pod dużym wrażeniem - poprzednio liniami Innovakids polecieliśmy do Nowego Jorku (LINK). Co istotne, w obu przypadkach układałem puzzle już używane! Pozwolę sobie wkleić fragment opisujący spotkanie z tamtym produktem:

Nie ukrywam, nie miałem wcześniej do czynienia z produktami "Innovakids", do tego niemal "tradycyjnie" u mnie kupowałem tzw. używkę. Tym większy był mój znak zapytania dot. tego, czego dokładnie mogę się spodziewać. Wszelkie obawy okazały się być bezpodstawne. Produkt, mimo że nie byłem pierwszym układającym, jest dobrej jakości, elementy świetnie do siebie pasują i są dobrze wyważone. Już po pierwszym dotknięciu (a wcześniej - po samym ciężarze opakowania) wiedziałem, że w tej kwestii jest to produkt premium.

Przyznam za to, że widząc po raz pierwszy ten obraz, wydał mi się tak...nieatrakcyjny, że aż na niego "zachorowałem". Kilkukrotnie upewniałem się, czy to na pewno Innovakids, a nie jakiś tzw. noname "brand" od sympatycznej nacji z pewnego sporego kraju w Azji.

Ekran systemowy z Windows

Co mi się nie podobało? Kolory. Spory luz, który porównałbym do tego zastanego w Londynie (Action - LINK). Kompozycja przypominająca obraz systemowy z Windowsa, czyli totalny minimal, ale to...jednak zagrało na korzyść i ostatecznie przekonało mnie do spróbowania swoich sił oraz "zdobycia" tych gór - puzzlowo, na swoim biurku.

 

Same elementy - grubość, wykrojnik, kształty, jakość nadruku, absolutny brak "pikselozy" czy też widocznego "tłoczenia" prasy drukującej (Trefl...) sprawiły z miejsca, że poruszamy się w czymś bardzo dobrym jakościowo. 

A sam obraz? Nikogo chyba nie zaskoczę pisząc, że ułożenie wszystkiego poza kwiatami zajęło mi jakieś 20% czasu, a reszta to wspomniane cudeńka świata flory (przy znacznej pomocy fauny). Tak, tak, ułożenie lekko 2/3 obrazu zajmuje naprawdę chwilę przy tak genialnej jakości.




 

Tego kwiatu...

Do ruszenia kwiatów porównałbym trudność tej przygody za coś pomiędzy bardzo łatwy a łatwy, ale "gamechangerem" były właśnie one! Oczywiście, nadal nie jest to bardzo skomplikowane, bo nie zostaje nam dużo elementów. Mimo wszystko, było grane sortowanie po kształtach, bo nie udało mi się osiągnąć specjalnie zawrotnego tempa. Nie pomogło w tym odkurzenie, wstawienie pralki, posprzątanie, wyniesienie śmieci, spacer z psami i wiele innych "ratunków" odciągających mnie od kwiecistej części dzieła Innovakids.



Koniec i masa pozytywnych wrażeń!

Ostatecznie, dość późno, ale pojawił się moment, w którym wszystko już "samo wpada" na swoje miejsce. Satysfakcja spora, bo kwiatki nieco wymęczyły. Za to jakość, dopasowanie... I inne wspomniane wcześniej czynniki sprawiły, że to było naprawdę coś i dumnie będę wspominał tę kompozycję pośród innych ułożonych, "zdobytych" puzzlowych gór. 


PS

Sprawdź też proszę poprzednie wycieczki w góry - tu (linki poniżej) i na instagramie. Zapraszam i dziękuję! (:

1000 Seebensee geg. Zugspitze, Österreich (Jumbo)

1000 Lake Vermilion, Canada (CherryPazzi) 
 
1000 Österreich, Tirol, Mieminger Kette (Ravensburger) 
 
1000 Im Garten Eden (Ravensburger) 
 
1000 Zamek Dunajec Niedzica (Trefl) 
 
2000 Alpy latem (Trefl) 
 
1500 Hilda Peak (Castorland)