Poprzednia styczność z puzzlami King była średnio udana, a gościliśmy u naszych zachodnich sąsiadów (Drezno - LINK). Tym razem wszystko zdawało się być na właściwym miejscu i rzecz jasna nie piszę tylko o ułożonym obrazku.
Vernazza we Włoszech to bardzo rozpoznawalne i fotogeniczne miejsce. Choć ujęcie "lekko" podkolorowane, nadal podobać się może kompozycja King - w wersji 1000 elementów oczywiście. Nie ukrywam, że ta układanka zostawiła po sobie znacznie lepsze wrażenia, aniżeli wspomniane wyżej "Drezno". Mam na myśli dopasowanie, kolory (mimo zauważalnej przesady), odbiór samych elementów.
Nie ukrywam, nie było to największe wyzwanie, choć zaskakująco dla mnie, "zielona" i ogólnie prawa część obrazu skłoniła kilka razy do zmiany koncepcji układania. Niemniej, nadal to 1000 z dość mocno wyodrębnionymi sekcjami, więc o jakkolwiek wysokim stopniu trudności mowy być nie może.
Całość lekka, dość łatwa i całkiem przyjemna. Propozycja dla wszystkich! Oczywiście, przede wszystkim dla wielbicieli widoków i krajobrazów, ale niebieskie morze i lato bijące z tych puzzli skłonią pewnie i innych do małego puzzlowego "skoku w bok". Namawiam i polecam!




