Seattle, WA. Stany!
Ponownie nie 4000, nie 3000, ale czyścimy półkę z maluchów (: Tym razem nieco większych i muszę Wam powiedzieć, że widzę wiele zalet puzzli w rozmiarach 1500. Relaks idealny! Nie "sparaliżuje" zadaniowca na wiele dni, nie zdąży się zakurzyć, nie zagraci zbyt dużo przestrzeni - a przecież dla wielu osób to właśnie ograniczenia z miejscem powodują pozostanie przy mniejszych obrazkach. Czasem też skutecznie eliminują chęć układania w ogóle. A mała przestrzeń plus zwierzaki w domu to już często przeszkoda nie do pokonania.
Start
W przypadku puzzli do 1000-1500 elementów rozpoczęcie od ramki zdecydowanie ma sens. Nie są na tyle duże, żeby stwierdzić, że nic nam to nie da. Ba, z miejsca pozbywamy się kilkudziesięciu elementów, widzimy rozmiar, wszystko mamy wizualnie w zasięgu, oswajamy się z kolorami.
Polecam!
Szybko dało się rozpędzić! Budynki bardzo różnią się od siebie, więc szybko zaczyna się grupować elementy w odpowiednich miejscach obrazu. Nieśmiało też wkracza połączenie z niebem i zielenią - jak się domyślacie, to najtrudniejsza część tej układanki. Ale wciąż mówimy o dość łatwym poziomie układania.
Najtrudniejsze na koniec
Choć niebo i zieleń zwiastowały pewne wyzwanie, okazało się, że z dużej, ok, średniej chmury przyszedł mały deszcz. Niebo układa się w kilka charakterystycznych pasków, są też dość wyraźne różnice w kolorach. Natomiast zieleń była nieco trudniejsza, ale za to nie ma jej aż tak dużo - a sporo elementów zawiera też inne szczegóły.
Dobra zabawa...
...dla osoby mającej już jakieś doświadczenie, nawet takiej, która z niego rzadko korzysta (: Dla początkujących za to fajne spotkanie z "poważniejszym" rozmiarem. Pozwala zwrócić uwagę na to, jakie wyzwania będą czekały w jeszcze trudniejszych obrazach (mniej szczegółów, bardziej rozmazana zieleń czy mniej charakterystyczne niebo, do tego zajmujące większą część obrazu).
Kolejnym aspektem są same elementy - niemal każdy z nich bardzo charakterystyczny. Czasem, zanim wiedziałem, gdzie trzymany element mi pasuje kompozycyjnie, już wiedziałem, gdzie wizualnie potrzebowałem danego kształtu.