Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seattle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seattle. Pokaż wszystkie posty

20241123

1500 Seattle (Trefl)

Seattle, WA. Stany!

Ponownie nie 4000, nie 3000, ale czyścimy półkę z maluchów (: Tym razem nieco większych i muszę Wam powiedzieć, że widzę wiele zalet puzzli w rozmiarach 1500. Relaks idealny! Nie "sparaliżuje" zadaniowca na wiele dni, nie zdąży się zakurzyć, nie zagraci zbyt dużo przestrzeni - a przecież dla wielu osób to właśnie ograniczenia z miejscem powodują pozostanie przy mniejszych obrazkach. Czasem też skutecznie eliminują chęć układania w ogóle. A mała przestrzeń plus zwierzaki w domu to już często przeszkoda nie do pokonania.
 
 

Start

W przypadku puzzli do 1000-1500 elementów rozpoczęcie od ramki zdecydowanie ma sens. Nie są na tyle duże, żeby stwierdzić, że nic nam to nie da. Ba, z miejsca pozbywamy się kilkudziesięciu elementów, widzimy rozmiar, wszystko mamy wizualnie w zasięgu, oswajamy się z kolorami.




Polecam!

Szybko dało się rozpędzić! Budynki bardzo różnią się od siebie, więc szybko zaczyna się grupować elementy w odpowiednich miejscach obrazu. Nieśmiało też wkracza połączenie z niebem i zielenią - jak się domyślacie, to najtrudniejsza część tej układanki. Ale wciąż mówimy o dość łatwym poziomie układania.



Najtrudniejsze na koniec

Choć niebo i zieleń zwiastowały pewne wyzwanie, okazało się, że z dużej, ok, średniej chmury przyszedł mały deszcz. Niebo układa się w kilka charakterystycznych pasków, są też dość wyraźne różnice w kolorach. Natomiast zieleń była nieco trudniejsza, ale za to nie ma jej aż tak dużo - a sporo elementów zawiera też inne szczegóły.





Dobra zabawa...

...dla osoby mającej już jakieś doświadczenie, nawet takiej, która z niego rzadko korzysta (: Dla początkujących za to fajne spotkanie z "poważniejszym" rozmiarem. Pozwala zwrócić uwagę na to, jakie wyzwania będą czekały w jeszcze trudniejszych obrazach (mniej szczegółów, bardziej rozmazana zieleń czy mniej charakterystyczne niebo, do tego zajmujące większą część obrazu).

Kolejnym aspektem są same elementy - niemal każdy z nich bardzo charakterystyczny. Czasem, zanim wiedziałem, gdzie trzymany element mi pasuje kompozycyjnie, już wiedziałem, gdzie wizualnie potrzebowałem danego kształtu.