Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dresden. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dresden. Pokaż wszystkie posty

20250325

1000 Old Town at Elbe River, Dresden, Germany (King)

Ostatnio chyba przesłodziłem chwaląc Cherry Pazzi (obrazek znajdziesz tutaj - LINK), bo dzisiaj mój kolejny debiut, ale już zdecydowanie mniej słodki... Tym razem na biurko gościłem produkt marki King. Biorę poprawkę na fakt, iż to używany produkt, ale znacznie odbiegał jakością od niemal wszystkich testowanych przeze mnie wcześniej producentów.

 

Nic nie zwiastowało specjalnie negatywnego odbioru, doświadczenia. Obrazek naturalny, widok na miasto. Bez udziwnień w postaci zniekształcających filtrów oraz "naturalnie" wyglądających trzech burz, dwóch księżyców, pięciu tęczy i tornada. Coś w sam raz dla mnie!

Puzzlowe wyjście ze strefy komfortu

Zanim opisywany obraz przetestował moją cierpliwość, postanowiłem zacząć nieco inaczej niż zwykle. Cała zawartość wylądowała na biurku, następnie rozdzieliłem elementy na te przedstawiające niebo, wodę, łączniki krajobrazu z niebem oraz resztę. I to był strzał w dziesiątkę, bo...właściwie ramka to spora strata czasu, a przy części puzzli, które lubię najbardziej, i tak ułoży się "sama". Dodatkowo, nie ograniczam sobie mimo wszystko niewielkiej powierzchni biurka. Win-win, szybciej i wygodniej.


Miłe złego początki

Szybko dało się zauważyć, że puzzle są cienkie, lekkie. Ponieważ układałem "używki", oczywiście miało to też wpływ na jakość niewielkiej na szczęście części części elementów. To akurat mnie dziwić nie mogło. Ale im bliżej ukończenia, "zamknięcia" danej "strefy" (np. większej części wody czy nieba), wychodziły problemy z dopasowaniem. Niestety, niektóre elementy pasowały w kilka miejsc, co więcej, łączyły się "prawidłowo" z więcej niż tylko jednym puzzlem. Czasami rozbijałem całe sekwencje, fragmenty z kilkunastu elementów, by dojść, że można to złożyć zupełnie inaczej. Z czymś takim spotykam się po raz pierwszy. Mieliście takie doświadczenia z puzzlami King? To wyjątek?


Co o tym sądzić?

Ułożyłem, ale przyznam, że trochę ten obraz mnie zmęczył. I wyjątkowo, bo tym razem w puzzlowo niefajny sposób. Oczywiście spojrzenie już biega po półkach i innych miejscach, w których upchnąłem czekające swojej kolejności układanki, żeby szybko wrócić na właściwe tory. Mam też jeszcze jeden produkt firmy King, ale chyba nieco spadł w rankingu priorytetów...

Do Kinga na pewno wrócę, bo zupełnie irracjonalne byłoby wyrabianie sobie opinii na jednej i to używanej układance, ale z pewnością podejdę do nich nieco sceptycznie. Wolę zaskoczenie in plus!