Puzzle w takiej elementacji nie są zwykle moim pierwszym wyborem, ale jak już kiedyś wspomniałem, dostrzegam w nich mnóstwo plusów. Przede wszystkim czas i duża niezależność od innych warunków. Ze względu na liczne wymiany puzzli albo to, że czasem pięćsetki są częścią większego "dealu", coraz więcej ich gości również i u mnie.
Paryż odwiedzaliśmy już z Treflem i to również w formie artystycznej: "1000 Cat in Paris / Artist: Michael David Ward". A na kawę wpadliśmy do Action, układając bardzo przyjemne: "1000 Cafe in Paris".
Puzzle układa się dość szybko, a jak się domyślacie, raczej nie pomylimy się tutaj z niczym. To idealne rozwiązanie na wieczór lub kawę i wolne popołudnie (a w sumie - jego część). Oczywiście, te konkretne można śmiało polecić wszystkim - niezależnie od wieku czy puzzlowego stażu.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz