Miało być tak fajnie i na czasie, ale zamiast tego będę przestrzegać. Miało być adwentowo i świątecznie, wyszło bardziej "The Walking Dead". Dlaczego? Już śpieszę z wyjaśnieniem.
Dopiero wtedy bowiem zobaczyłem, co dokładnie prezentuje obrazek, a także obraz-ściągawka w środku (1:1). I jestem w szoku, jak bardzo i na siłę korzysta się z narzędzi AI, zamiast użyć stockowego/darmowego zdjęcia. Granice żenady są tu ostro przekroczone. To jest produkt "no name", zapewne z Przewielkiej Cywilizacji Wielkiego Muru. Nie mam nic do AI, wręcz przeciwnie, z zapartym tchem obserwuję i uczę się nowych możliwości! Ale w kiczowatych czasach mam nieodparte wrażenie, że zrobiliśmy jeszcze większy skok i głębsze zanużenie w kicz właśnie... Dlaczego w ogóle legalne jest sprzedawanie czy sprowadzanie czegoś takiego? Dlaczego możliwa jest produkcja (bo nikt nie pilnuje sprzedaży i jest popyt). Na ile ingerencja w produkcję i obrót takimi rzeczami to już zbyt daleka ingerencja w wolny rynek? Tu jest dużo pytań, politycy, organizacje i zwykli ludzie nie nadążają - wszystko w świecie, w którym naprawdę powinniśmy patrzeć na zasoby planety.
Ok, to teraz wyliczanka: "puzzle" niepasujące do siebie (lub pasujące w wiele miejsc), kiepskiej jakości, a grafika stworzyła jakieś człekokształtne twory. Nie oszczędzono nawet głównych bohaterów słynnej sceny. Różne oczy, dziwne włosy. Przebitki. A "The Walking Dead"? Proszę bardzo:
Dobrze, koniec tego złego, może tych kilka zdjęć uratuje Wam smak świątecznych potraw, które być może w tej chwili pochłaniacie.
Spokojnego czasu, dużo zdrowia!












.jpeg)