Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perła. Pokaż wszystkie posty

20250401

1000 Girl with a Pearl (CherryPazzi)

Zachęcony niedawną pierwszą stycznością z CherryPazzi (LINK), z dziką chęcią przystąpiłem do kolejnego ich dzieła czekającego na półce. Tym razem nie "używki", a zupełnie nowe pudełko - pył z produkcji i zapach to coś, co wszyscy uwielbiamy! Po raz kolejny trafiam na absolutnie znakomity jakościowo produkt. Już na wstępie tego tekstu - polecam! 

 


"Dziewczynę z perłą" każdy zna a i na ulicy spotkać można. Nie jestem fanem przeróbek znanych obrazów (choć w pewien sposób wplecenie ich w popkulturę daje im przecież nieśmiertelność), ale okazało się, że do czasu - na punkcie tego konkretnego produktu od początku niemal zachorowałem i nowe, zafoliowane pudełko czekało na mój ruch już kilka miesięcy. Aż do teraz.

Karyna z Perłą

CherryPazzi po raz drugi

Do dzieła! Od początku jestem ponownie wręcz zachwycony produktem spod tego szyldu. Poprzednio wrażenie zrobiły na mnie używki (fakt, w idealnym stanie), a tym razem przystępowałem do pachnącej nowości. Ostatnio polubiłem nieco inną metodę postępowania z nowym obrazem. Najpierw wszystko ląduje na biurku, a z odwróconych elementów robię nie tyle sortowanie, ale staram się dopasowywać większe fragmenty.

Zmiana orientacji...

Gdy łączyły się ze sobą coraz większe fragmenty, naturalnie z wysypanych puzzli zaczęła powstawać też ramka. I okazało się, że muszę w trybie natychmiastowym zmienić orientację obrazu na biurku. Dlaczego o tym wspominam? Bo wtedy po raz pierwszy zobaczyłem "w akcji", jak dopasowane, dokrojone są te puzzle. Nie, nie na sztywno (co niszczyłoby je w szybkim trybie...), idealnie.

Karyna, Karyna, Karyna...

Przerabiam w tytule akapitu znany włoski track autorstwa Rocco Granaty, ale dzisiaj przeróbka na tapecie, zatem teraz śpiewnym tonem o samej pracy. Karynę z Perłą "Dziewczynę z perłą" układa się świetnie. Wiem, że to przede wszystkim kwestia gustu i musi zadziałać wiele czynników razem, żeby móc ocenić coś jako 10/10, ale dla mnie to jest właśnie przykład perfekcji. Świetny obraz (to chyba najbardziej subiektywny aspekt), wspaniała jakość (tekstura, wykrojnik, spasowanie), barwy! Takim małym marzeniem od CherryPazzi staje się dla mnie coś 3000 albo 4000 elementów - naprawdę nie chce się kończyć układania czegoś takiego.

Wiem, to wręcz peany, raczej pozwalam sobie tutaj delikatnie punktować i dawać prztyczki a to w nos, a to w ucho (za to sprawiedliwie - wszystkim producentom), ale wybaczcie, nie mam, do czego się przyczepić. Jestem więcej niż zachwycony i czekam na swoje kolejne układanki od nich, choć w kolejce kilkudziesięciu setów na półce próżno szukać więcej dzieł tej marki. 

Na pewno znacie to uczucie, mieszankę satysfakcji z ułożenia puzzli z domieszką tęsknoty, że to już koniec pewnej przygody. Właśnie tak mam dzisiaj!