Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hp. Pokaż wszystkie posty

20250308

1000 Harry Potter, Impossible Puzzle (Clementoni)

Zamordujcie, ale nie wiem, co tu impasibl jest. Puzzle są tylko nieco niewdzięczne dla 'nieopatrzonego' z nimi oka (z racji dużej powtarzalności motywów). Do tego raczej nie można się skupić na jakiejś jednej wysortowanej części, pozostawiając rzeczywiście jakąś część trudną do ułożenia. To akurat lubię, cały obraz "rośnie" równomiernie. Ale...to naprawdę fajna zabawa!

Hocus pocus, czary mary, żaden Kielecki, tylko Winiary!

Oczywiście pod jednym warunkiem - trzeba być fanem serii! I to warunek konieczny. Czy ja nim jestem? Lubię książki z podstawowej serii, czytałem je natychmiast po premierze (dzięki Donald!), widziałem po jakimś czasie filmy... A niedawno miałem przyjemność nakarmić konsolę absolutnie przegenialną grą - Hogwarts Legacy. Ale nie jestem "ortodoksem", gubię się w dodatkowych wątkach, nie znam wszystkich aktorów, bonusów i wszystkiego, co też twórcom tego magicznego uniwersum udało się imponująco i zgrabnie spieniężyć. Zatem, już konkludując, sama sympatia do Harrego i jego towarzystwa, plus miłość do puzzli sprawiła, że wybór był prosty, a chęć na układanie duża! A reszta? Resztę zostawmy prawdziwym fanom, których serdecznie pozdrawiam!


Nie ma magii - trzeba układać

Jak to się układa? Dobrze! Niestety, nie działa "accio!", ważne jest "lumos!" w wersji światła dziennego, poza tym robimy wszystko manualnie, analogowo. Nie ma wodotrysków, marmurów, ani nawet iskier. Jak żyć? Od ramki, do ramki, bo w tych puzzlach ramka ramkę ramką pogania. W miarę "opatrzenia" się z elementami i okładką, stopniowo poznajemy charakterystyczne części portretów poszczególnych bohaterów. Widzimy też, jak powtarzają się ramki mniejszych i większych obrazów...obrazu.



*Puzzleum Completum*

Wracając do początku tekstu i tego, co widzimy na opakowaniu, nie są to oczywiście najłatwiejsze puzzle świata, a dla nieco mniej otrzaskanych z kompletowaniem rozczłonkowanych obrazów, będzie to małe wyzwanie. Niemniej, nadal trzeba to bardziej traktować jako chwila funu dla fanki/fana serii. Ja spędziłem bardzo fajny czas w świecie, do którego lubię wracać, zatem z przyjemnością układałem i potem cieszyłem oko efektem końcowym. Polecam!