Mam problem z opisaniem tych puzzli. Z jednej strony solidna porcja krytyki, z drugiej, jest tu moje ukochane miasto... ale też znowu w kadrze, który dla mnie nie jest ani ładny czy reprezentacyjny, ani ulubiony - mało tego, uważam że wręcz niefortunny. Chciałem wrócić do Playtive, bo wiedziałem, że choć nie jest to główny gracz pośród producentów puzzli, to Budapeszt układało mi się dość przyjemnie (LINK).
To puzzle robione dla Lidla, celowo chciałem upolować je jako nowe, co się udało. Niestety, nie przełożyło się to na jakość. Ba, powiedziałbym, że ich stan znacząco nie odbiegał od wspomnianego we wstępie Budapesztu, a ten układałem już jako używany. Kilkanaście elementów wyglądało tak lub podobnie:
Sam obrazek układało się dość łatwo. Oczywiście chwilą wyzwania było niebo, choć i to nie należało do najtrudniejszych, bo sporo na nim się dzieje (chmury).
Na zdjęciu mamy oczywiście Pałac Kultury i Nauki i kilka budynków w centrum Warszawy. Na PKiN patrzymy stojąc przy wyjściu z peronów Warszawa Śródmieście PKP, za plecami mamy Al. Jerozolimskie. Krótko mówiąc, prażymy się w lipcowym słońcu pośród tworów systemu słusznie minionego. Choć stylistyka/kolorystyka zdjęcia może niektórym sugerować nieaktualny już kadr, nic z tych rzeczy. Cały zestaw innych biurowców (z okolic rond Daszyńskiego i ONZ) jest skryty za widocznymi tu kilkoma budynkami.
Puzzle układało się...dziwnie. Nie będę oszukiwać, to nie jest dobry jakościowo produkt. A z drugiej strony, układam ukochane miasto, choć dla mnie przedstawione w mało fortunnym ujęciu.
Nie będę ich Wam polecać. Jeśli tak jak ja koniecznie musisz to ułożyć, bo to Warszawa, czy po prostu polskie miasto, jeśli kolekcjonujesz zdobycze Playtive, jeśli...chcesz się puzzlowo "powkurzać", tak, to dla Ciebie. Jeśli nie - sięgnij po inne pudełko.