Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holiday. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą holiday. Pokaż wszystkie posty

20250817

1500 Traveling Around Europe (Trefl)

Wakacje, lato, sezon w pełni - aż trudno nie sięgnąć po taki motyw! Choć ozdobione jest to raczej jesiennym tłem, sugerującym chyba... wspominanie lata - przy winie, herbacie, kawie, pomarańczach i imbirowych ciastkach, to nadal nie mogłem się powstrzymać. A nasza trasa wiedzie przez popularne śródziemnomorskie kraje - Włochy, Hiszpanię i Francję. Choć, co do tej ostatniej, akurat lecimy na jej północ, do normandzkiego Honfleur. Nie zabrakło też innych mniej oczywistych miejsc, jak choćby weneckie Burano.

Jako że układam dużo widoków, krajobrazów, "prawdziwych" obrazów, często jestem zdany na warunki oświetleniowe (albo przynajmniej tempo układania potrafi być od tego zależne). Tym razem na biurko trafia obrazek kompletnie niewymagający takich "obostrzeń". Tutaj łatwo dobierzemy sobie potrzebne elementy, strategii może być wiele. Ale jednocześnie zabawa nieco większa, bo to już 1500 puzzli. Każdy z regularnie układających wie, że jest to już różnica i oczywiście dłuższa chwila zabawy.



Tym razem, nieco inaczej niż zwykle, ramka powstała już na wczesnym etapie. Z kilku powodów. Mi przyświecało to, żeby od razu mieć gotowy rozmiar i móc dopasowywać wysortowane grupy elementów w spodziewane miejsce docelowe. 


Puzzle zdecydowanie polecam, myślę też, że śmiało można je układać łącząc siły z rodziną czy znajomymi - aż się o to prosi, gdy mamy tak naprawdę kilka małych układanek w ramach kompozycji. Całość nie jest zbyt wymagająca, a jednocześnie rozmiar 1500 zapewnia nieco więcej rozrywki (więc jest, wbrew pozorom, nad czym się napracować).

Ode mnie: same pozytywne wrażenia, duża rekomendacja! 



 

20250720

1500 Capri (Clementoni)

Wakacje sprzyjają wakacyjnym klimatom - również w świecie puzzli. Jakoś mniej lub bardziej świadomie, układa się raczej słońce, morze, porty, obrazy, z których czuć lato. Sprzyjają chyba temu też okresy naszego tegorocznego polskiego lata - z aurą daleką od corocznych już fal upałów, do których, jak widać, przywykliśmy.


Moją pierwszą stycznością z nazwą Capri był...kultowy (jak się potem dowiedziałem) Ford Capri. I kumpel, który długimi dniami i nocami próbował ów bolid doprowadzić do stanu używalności. Co udawało mu się raz na kilka miesięcy, ale po dwóch-trzech kilkumetrowych przejażdżkach, zwykle odkrywał nowe wyzwania i problemy. No dobra, raczej to "wyzwania i problemy" same o sobie dawały znać. I tak w kółko. Gdy myślałem, że gość jest absolutnym maniakiem, uświadomił nas, że on tak "tylko lekko hobbystycznie", bo prawdziwi Capri-ultrasi, poświęcają temu...znacznie więcej czasu. Muszę posiąść ten sekret, bo w takim razie ci ludzi opanowali sztukę braku snu. A może lepiej nie (napisał ten, co w nocy "dołoży tylko jeden element" i ciąg dalszy znacie...).




Wracamy na Ziemię, na ziemię, nad wodę. Marina Grande, Capri, Campania. Wyspa oczywiście równie kultowa, co wspomniana wyżej perełka motoryzacji. Niezwykle urokliwa, w bezpośrednim sąsiedztwie Neapolu. Wyspa dzieli się na dwie części, w skrócie - wyższą (Anacapri) i niższą (Capri). Mimo małych rozmiarów, ma bardzo zróżnicowany krajobraz.






 

Puzzle są więcej niż dobre, bardzo lubię Clementoni w formacie 1500 elementów. Trochę więcej radości z układania i fajniejszy efekt końcowy dla oka, satysfakcja. Taka układanka już coś "waży", oczywiście nie ujmując fajnym i lubianym "tysiakom". 

Polecam wszystkim, szczególnie puzlarom i puzlarzom z sekcji "widoki". Stopień trudności zdecydowanie nie będzie ograniczeniem dla nikogo, choć z racji 1500 elementów, to zabawa raczej dla tych, którzy coś już wcześniej ułożyli (szczególnie część obrazka z niebem).