Kontynuujemy zwiedzanie Petersburga, niedawno zobaczyliśmy Sobór Zmartwychwstania Pańskiego (LINK). Dzisiaj widzimy część zespołu pałacowo-parkowego "Peterhof". Kolejna arcyciekawa pozycja Castorland, a skoro "Castorki", to satysfakcja z układania i gwarancja dobrej zabawy gwarantowana - do dzieła!
Elementy-maluchy, standardzie Castorlanda przy uwielbianym przeze mnie małym formacie (obrazu i elementów) zawierającym 1500 elementów. Wiedząc, jaki produkt mam na biurku, bez żadnych obaw zacząłem dla niektórych pewnie nietypowo - od nieba. Nie tylko "z przekory", ale też praktycznego aspektu. Gotowe lub częściowo gotowe niebo odsunę potem od siebie na biurku i będę miał bliżej układaną niższą partię obrazu.
Tempo układania zaskoczyło mnie samego, a po ułożeniu nieba, niezwłocznie zacząłem dopasowywać resztę, częściowo już będąc "opatrzonym" z niektórymi elementami. To spowodowało, że tak naprawdę w końcowej fazie procesu zorientowałem się, że nie dokumentuję nowego dzieła odpowiednią czy też zwyczajową liczbą zdjęć. A może tempo i brak zdjęć to podświadoma chęć... Nie ukrywam... szybkiego pozbycia się tych puzzli z półki?
Mimo wiadomych kontrowersji, to kolejny produkt, który mogę zdecydowanie polecić. Uwielbiam "maluchy" 1500 od Castorland i z przyjemnością sięgnę po kolejne na półce. Może tylko nie "rosyjskie"? Chyba zostały już tylko jedne.