To nie mogło być proste, za to okazało się być bardzo wciągające. Pozytywne zaskoczenie, a nie ukrywam, że choć bardzo chciałem "zdobyć" (ułożyć) ten obrazek, wcale mnie do niego wizualnie nie ciągnęło. Efekt wynagrodził wszelkie wątpliwości, sama praca nad nim również.
20251109
1500 Mykonos At Sunset (Trefl)
20250927
1000 Agios Pavlos Church, Crete (Castorland)
Dzisiaj prawdziwy chillout, być może dla niektórych połączony z odnową duchową. A to świetnie się składa, bo moje "sacrum" również ma dużo wspólnego ze świętością - kocham święty spokój i zdaje się, że takowy możemy tu zastać. Nawet jeśli naszym celem podróży nie jest urokliwa kapliczka (ale droga sama w sobie he he). Co robimy, gdzie jesteśmy? Odwiedzamy Kretę i odkrywamy małe magiczne miejsce, dalekie od turystycznych szlaków.
Ale gdyby człowiek samym chilloutem, spokojem czy modlitwą człowiek się jednak nie nasycił, na wszelki wypadek w najbliższym otoczeniu - oprócz absolutnie niczego - jest też knajpa, podobno z dobrym jedzeniem. Gdyby i to nie wystarczyło, odnowę może przynieść piwo. I ouzo. W razie przesady, szybkie otrzeźwienie przyniesie spojrzenie na mapę i prawdopodobnie wysokość rachunku za odwiezienie.
Ok, nie byłbym sobą, gdybym nie sprawdził, co właściwie układam - skoro mamy zdjęcie i do tego podpis. Otóż okazuje się, że znalezienie tego miejsca wcale takie błyskawiczne nie było. Finalnie trafiłem - to zachodnia część wyspy, jej południowe wybrzeże (Wiki z dumą informuje, że to...piąta największa wyspa na Morzu Śródziemnym. Wow, przypomniała mi się norweska grupa Ylvis, gdy w kawałku "Massachusetts" z dumą witają w "14 największym stanie USA", polecam!).
Koniec heheszków, nasz skarb, dzięki któremu mamy wspaniały obrazek Castorland, to Ekklisia Agios Pavlos (Εκκλησία Άγιος Παύλος), a na mapie znajdziecie to tutaj (LINK).
Dużo niebieskiego, prawda? Spokojnie, to Castorland. Takie niebo można sobie układać naprawdę przyjemnie, szybko i spokojnie. Co zapewne Was nie zaskoczy, oczywiście te wszystkie niebieskości i morskości były najszybciej układaną częścią układanki. Więcej czasu zajęła pozostała mi część (horyzont, pierwszy plan), ale i to poszło nad wyraz sprawnie.
Puzzle mogę "w ciemno" polecać każdemu, m.in. ze względu na dopasowanie, wykrojnik. Dosłownie kilka dni temu również to samo aż zwróciło moją uwagę przy puzzlach 1500 (Piramidy w Gizie - LINK), teraz mogę to powtórzyć. "Aż", bo jednak nadal mnie to czasem pozytywnie zaskakuje, a Castorlandy zdążyłem poznać już całkiem nieźle.
20250622
1500 Santorini (Trefl)
Odwiedzamy ponownie Santorini, ponownie w wersji Trefl. Poprzednio podziwialiśmy zachód słońca na nieco mniejszym obrazku (LINK), tym razem cieszymy się pełnią dnia i... pełnią magii greckich biało-niebieskich wakacji.
Przyznam, że podchodziłem do tej układanki z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony piękny widok, z drugiej - obawiałem się dużych fragmentów, a konkretniej połączeń między elementami. Opisywałem nie raz, jak czasem frustrujące irytujące było dla mnie to, że dany element pasował w kilka miejsc. Dlaczego o tym wspominam? Bo z pełną satysfakcją muszę sprawiedliwie oddać, że te z kolei układało mi się znakomicie!
Jak łatwo zauważyć, od razu wziąłem się za wyselekcjonowanie bieli i niebieskiego. O dziwo, układanie tego fragmentu wcale nie było żmudne. Wiele drobnych szczegółów sprawiło, że jak już oko przyzwyczaiło się do kolorów, poszło bardzo sprawnie i satysfakcjonująco.
Gdy przyjrzymy się bardziej, widać, że tak naprawdę nawet w tych dwóch kolorach nie ma jakiegoś wielkiego obszaru. Jest sporo urozmaiceń, elementów (jak przy wodzie - różne odcienie, łączniki z terenem, ślady po przepływających jednostkach i same promy).
Następnie, co widać już niżej, przeszedłem do pasa roślinności u podnóża miasteczka. Już na tym etapie w oko (i od razu w ręce) wpadały poszczególne fragmenty zabudowań, które były odkładane w swoje przybliżone miejsce.
Całość zajęła mi mniej czasu, niż się spodziewałem, ale co najważniejsze, to naprawdę rewelacyjna puzzlowa przygoda. I naprawdę mi miło, że mogę to napisać o Treflu, bo...jeszcze sporo naszego rodzimego producenta czeka na mnie na półkach.
Polecam nie tylko zaawansowanym. Myślę, że może to być wręcz fajna pozycja wyjściowa dla osób, które chciały czegoś więcej niż prostsze wzory 500/1000, ale nie były przekonane do widoków (ze względu na spodziewany stopień trudności). To przyjemna zabawa dla wszystkich.
A ja na pewno z dużo mniejszymi obawami sięgnę po kolejne Trefle, o czym z pewnością będzie i tutaj, i na insta. Zapraszam!
20220727
1000 Zachód słońca nad Santorini (Trefl)
Układamy!
Zaskoczenie in... plus!



















