Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beach. Pokaż wszystkie posty

20250601

1500 The Seychelles, Indian Ocean (Castorland)

Niektórzy z nas odpowiadając na pytanie, co trzeba zabrać na bezludną wyspę, wymieniliby pewnie puzzle. Zanim by w ogóle pomyśleli o wodzie, zapałkach albo czymkolwiek (lub kimkolwiek) innym. No cóż. Jest to kusząca propozycja. Dzisiaj chwila spokoju, odpoczynku od upału, w który sami się pakujemy wybierając taką destynację, chill-out, dolce far niente. Muzyka oceanu, słyszycie te fale?

Palma pierwszeństwa

Miewacie tak, że sięgacie po puzzle niekoniecznie Was na pierwszy rzut oka pociągające? Że mając wybór, bierzecie je trochę na przekór, bo już ileś razy braliśmy je pod uwagę jako następne. Bo trzeba już je ułożyć, bo kolejne czekają...  

Będę szczery, tak było właśnie z "Seszelami", ale - co najbardziej lubię w takich przypadkach - samo układanie i efekt bardzo pozytywnie zaskoczył i wręcz żałowałem, że to już koniec. Jednocześnie zastanawiając się, jak mogłem sięgnąć po nie dopiero teraz. Pewnie początkowe, może nie kiepskie, ale mniej zachęcające wrażenie to sprawka samego pudełka. Kupiłem je już mocno sfatygowane, ale okazało się, że to tylko dodało smaczku i uroku. Same bowiem elementy były w niemal idealnym stanie, zatem załapałem się na efekt Castorland - nie za luźno, nie za sztywno, idealnie lub prawie idealnie spasowane.


 




Odbiła mi palma

Tak, serio! To układanka z tych, przy których ciągle chce się więcej. Jeszcze jeden element, jeszcze ten kamień, jeszcze kawałek piasku, to może jeszcze niebo, bo tak szybko idzie i znalazłem miejsce dla kolejnych elementów. Zaznaczę jednak, że poziom trudności jest o szczebelek wyżej - porównując do obrazków samego Castorlandu (1000/1500), układałem już dużo prostsze motywy.



 

Palm Beach

Na uwagę zasługuje jeszcze jeden fakt - to bardzo drobne puzzle! Mimo elementacji 1500, obraz ma te same wymiary, co wiele układanek 1000 - 68 x 47 cm. Przytaczam to jednak tylko jako ciekawostkę, choć potem inne Castorlandy (1000) wydają się mieć olbrzymie części! (: 

Przy takich puzzlach, już skupiając się na samym widoku, obawiałem się o jeszcze jeden aspekt. Plaża i palma, to aż prosi się o kiczowatość, prawda? Przesadnie podkręcone kolory, jeszcze milion wycieczkowców w tle, banany, kokosy i małpka zwisająca z drzewa, no i może skrzynia pełna skarbów. Nic z tych rzeczy, to wygląda bardzo przyjemnie, realistycznie. Nikomu...nie odbiła palma. Bardzo relaksujący widok, jakość na poziomie. Polecam!



 


20250208

500 Stare Miasto, Warszawa (Trefl)

Fan sportu bez trudu skojarzy Trefl z "koszem", zatem rzut za trzy dopełniony - trzecia i ostatnia część serialu północ-centrum-południe (z kolei fani polskiego rapu* lat zamierzchłych bez trudu odczytają to szybko jako PCP) dopełniona obrazkiem fragmentu mojego ukochanego miasta! 

 *rapu, nie jakichś hajhetów słodkich aniołków z puszek cocacoli.

Maleństwo z mnóstwem charakterystycznych części; to puzzle dosłownie "do kawy" i nie wiem, czy całość zajęła więcej niż godzinę brutto. Brutto, bo z kawą i dawką nikotyny. Niemniej, były to dla mnie puzzle szczególne. Zdałem sobie sprawę, że po raz pierwszy układałem coś związanego z Warszawą - a tak się składa, że to miejsce dla mnie szczególne i takim na zawsze pozostanie. To moje place-to-be. 

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Doskonale zdaję sobie sprawę, jakie emocje wywołuje to miejsce. Żeby uciąć niepotrzebne wstawki, jedną z rzeczy, za które kocham Warszawę, jest to, że mam tu próbkę całego kraju i ci ludzie raczej nie narzekają na nic innego niż to, na co narzekamy od Ustrzyk Górnych po Świnoujście. Swoją drogą, żeby pokazać miasto w puzzlach znanej firmy, wybrałbym kompletnie inne kadry. Również własnego autorstwa. Hej, Trefl, może jakaś współpraca? (:

  

Kto jest tutaj i kto moc ma?

Znającym odpowiedź stawiam piwo! Ale wracamy do puzzli! To zdecydowanie najłatwiejsza odsłona trójpaku Trefla. Do tego, jak już widzicie po początku wpisu, doceniam ten obrazek raczej tylko przez pryzmat warstwy emocjonalnej, bo "technicznie" raczej wrażenia nie robi. Jest przyjemny widok, mały obraz, niemal każdy element możesz zidentyfikować bez problemu na obrazku z opakowania. Sielanka!

 

Na start zaszalałem z niebem i dołem, nie ma chyba tu większego sensu układanie ramki na start. Choć czasami decyduje moment, chęci, pomysł, więc każdy z pewnością zrobi to po prostu po swojemu. Elementy układają się wręcz same, a ja nabrałem meeeega ochoty na coś warszawskiego w wersji minimum 3k. Może coś jest, może się doczekam, może trzeba zamówić własne? Swoją drogą, macie z tym jakieś doświadczenia? Warto? Na co zwrócić uwagę?



Trójka Trefla równo z Syreną.

Mamy komplet! Każde inne pod wieloma względami i tu trzeba docenić wybór. Ciekawym pomysłem byłaby np. seria miejska od jakiegoś znanego producenta. Po trzy obrazki z miasta, miast. Mamy, co pokazać, a i pewnie kolekcjonerów by nie zabrakło wśród entuzjastów. Wracając do opisywanego setu - fajna zabawa! Na pozostałych częściach jest i ładnie (Bałtyk 500), i trochę wymagająco (Niedzica 1000). Jeśli macie wątpliwości, układajcie i oceniajcie później. Do dzieła!

 

20250205

500 Morze Bałtyckie (Trefl)

Po raz drugi miałem okazję zmierzyć się z trójpakiem od Trefla, tym razem same polskie akcenty, więc było to dla mnie coś dodatkowo fajnego. Nie tylko ze względu na ukochaną Warszawę w zestawie, ale o niej później. Relację zacznę od północy naszego pięknego kraju i ciągle urokliwego wybrzeża!

Przy takich zestawach automatycznie włącza mi się swego rodzaju wyzwanie, challenge. Przecież to małe, przecież to szybkie, zmierzę się ze sobą, etc. Ale gdy tylko puzzle lądują na biurku, pochłaniam je jak każde inne, co u mnie oznacza - ni mniej, nie więcej - z należnym im szacunkiem. Szczególnie przy takiej kombinacji. Niecodziennie układam podobające mi się obrazki z własnego kraju.

Swoją drogą... Wiedzieliście, że Bałtyk ma ok. 10000 lat (w zależności od wersji, maksymalnie kilkanaście tysięcy)? Młodzieniaszek! Wciąż u nas niedoceniany, zbyt często, bardzo niesprawiedliwie zresztą, oceniany jedynie przez pryzmat gofrów, "techno" i pstrokatości kilku miast w szczycie sezonu. Ale... te rozmyślania zostawię na inne spotkanie, dzisiaj jesteśmy tu dla puzzli oczywiście.

Dodam jeszcze, spełniając kronikarski obowiązek, że relację z poprzedniego "rzutu za trzy" znajdziecie tutaj: Wenecja (1000), Koloseum (500), Forum Trajana (500). Natomiast polskie akcenty z wcześniejszych zmagań, to np.: Malbork (1000) z cyklu "Szlakiem Odkrywców".
 

500+

Nie będę Was czarował, że obrazek ten był dla mnie jakimś wyzwaniem, choć chętnie zmierzyłbym się z nim w wersji 3000. Dlaczego? Jest fajnie wykonany, każda część układanki miała fajne elementy. Bardzo przyjemny relaks przy dobrej muzyce w tle. Nagrodą jest przyjemny widok, a jego zarysy widzimy już po kilku chwilach spędzonych nad tą częścią tryptyku.




 

Na plażę - tylko melexem!

Godzina, dwie... Półtorej? Może mniej, ale wiem, ilu z nas układa i jakie czasy mają ci prawdziwi zajawkowicze, zatem uprzedzam: nie, nie liczyłem czasu (: Tak, to było ultra szybkie i chętnie zrobiłbym taki nadmorski "minimal" z zachodzącym Słońcem w większej liczbie puzzli. Nic tylko wyobrazić sobie, że już całkiem niedługo w podobnych okolicznościach będzie można wybrać się ze znajomymi i butelką wina z kocykiem i aparatem i przeżywać takie widoki na żywo. Oby do lata!

Muzyczny bonus ;)