Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legominifigures. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legominifigures. Pokaż wszystkie posty

20250805

1000 Minifigure Faces (Lego)

Czy jest coś lepszego od puzzli i Lego? Dla wielu pewnie mało rozrywek przebije jedno czy drugie, a już na pewno ciężko będzie z pokonaniem połączenia obu. No może aż tak nie do końca połączeniem, ale układanie puzzli z motywem Lego, w dodatku pod flagą producenta najlepszych klocków na świecie, to już duża sprawa. Czas na mój kolejny debiut!


Krótko po tym, jak odkryłem puzzle Lego, w niewytłumaczalny sposób już kilka z nich czekało na mnie na półce. Choć nie jest to najtańszy produkt, zdecydowanie jakość premium oraz marketing (nie ukrywajmy) robią swoje. Ale też od czego jest perfekcyjnie zorganizowana puzzlowa społeczność? Te konkretne miałem przyjemność układać jako pierwszy użytkownik, a już niedługo porównam wrażenia z układania "używki" (zarazem wysyłając w Polskę poniższe).





Zabrałem się chyba za najtrudniejszy z kilku oczekujących mnie zestawów, tzn. obrazków. Wiedziałem, że będzie to częściowo żmudne (no bez przesady, może trochę...) "wydłubywanie" pojedynczych elementów. Od razu skojarzyły mi się układane przeze mnie: flagi (LINK) czy korki do wina (LINK) Piatnika, znaczki pocztowe (LINK) i potterowskie "Impossible..." (LINK) z Clementoni.

Nie ukrywam, trochę tak było! W zestawie znajdziemy plakat z nieco powiększonym w stosunku do pudełka obrazkiem, ale ten okazał się być wystarczającym. Możliwości wstępnego sortowania jest tyle, ile nas wszystkich - wyłapywałem buźki z zarostem, okularami, innymi charakterystycznymi elementami. A jak brakowało i tego, to dzieliłem niektóre z nich nawet na lewą i prawą część twarzy (o ile było to możliwe). Choć brzmi to może jak duże wyzwanie, po standardowym dla chyba każdych puzzli "otrzaskaniem się" oczu z puzzlami, część elementów wskakiwała prosto z pudełka na swoje miejsce.

Czy są powtórki? Tak! Czy można ich było uniknąć? Tak! Dlaczego w takim razie były? Myślę, że chodziło właśnie o lekkie podniesienie poprzeczki. Poza tym, nie ma ich dużo, są fajnie rozmieszczone i wygląda na to, że ktoś faktycznie zrobił to z, nomen omen, głową.



 

Końcówka to sortowanie po kształtach, a tu też ułatwione zadanie - w przeciwieństwie do tej czynności z innych obrazków, tutaj posortowane możemy dodatkowo ułożyć sobie łatwo znajdując ich górę i dół. Nadal nie oznacza to, że to dobry okaz na szybkie układanie, ale cały czas mamy jakiś postęp. A jak wydaje się, że wystarczy na ten moment, to na chwilę wstając od nich okazuje się, że "przecież zostało tak niewiele". Tak też było w rzeczywistości - moment finiszu (zorientowanie się, że zostało dosłownie kilkanaście elementów) był nieco zaskakujący!

Przygoda więcej niż udana, zdecydowanie polecam wszystkim nie tylko obrazek, ale też samo zetknięcie się z produktami dzieła Lego. Bardzo dobra jakość, świetne spasowanie (kto może o to lepiej zadbać niż producent najlepszych klocków?), świetny efekt końcowy, duża satysfakcja!