Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spain. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spain. Pokaż wszystkie posty

20251209

1000 Style In The City - Barcelona (Clementoni)

Dobrze czasem opisać puzzle niekoniecznie od razu po skończeniu lub w trakcie ich układania. Nie ukrywam, nie byłem wniebowzięty poniższym dziełem, ale perspektywa kilku dni sprawiła, że nieco zmieniłem zdanie. I nawet się sobie sprzed kilku dni dziwię - co tu takiego mi nie pasowało. O subiektywnych plusach i minusach więcej poniżej.


Ja z tych, którzy na hasło "Barcelona" dostają ciarek i "trzęsiawki" mocniejszej niż... ok, w tych czasach 99% porównań urazi 101% ludzi, więc musicie uwierzyć, że "trzęsiawki" silnej. Zaczęło się milion lat temu, oczywiście od dziecięcej/chłopięcej fascynacji piłką nożną (co pięknie pielęgnowane trwa do dzisiaj - zaraz mecz, muszę zdążyć z tym wpisem i postami na instagramie!). Co prawda stolica Katalonii przechodzi swoje trudności w ciężkich dla wszystkich czasach (jak wiele turystycznych miejsc), nadal pozostaje miastem-symbolem. Ważnym i dla Katalonii, i dla Hiszpanii - niezależnie od tego, jak którakolwiek ze stron by aktualnie tego nie chciała podkreślać. 




Puzzle w pięknym kolorze papieru do mięsa (lub do czego innego, jeśli nadal preferujecie "klasyczną" kolorystykę najbardziej potrzebnego towaru świata). W połączeniu z barwami za oknem gwarantują, że słoneczna Barcelona absolutnie nie będzie Wam w głowie. Chyba że w aspekcie pilnowania swoich rzeczy przed uporczywymi próbami kradzieży ;) O wrażeniach płynących z barw piszę nieprzypadkowo, bo choć widziałem, co brałem, to mi osobiście te puzzle się...nie spodobały. Natomiast rozumiem styl (w końcu "Style In The City"), zdaję sobie też sprawę, że właśnie z tego względu ta układanka również znajdzie swoich entuzjastów.

Samo układanie było całkiem normalne i sprawne, choć i tu nie brakowało zaskoczeń - połączenia były dość luźne. Tempo też nie zostało przeze mnie specjalnie wyśrubowane, bowiem kilka motywów było w identycznym lub niemal tym samym kolorze. Nadal oczywiście to level beginner/easy. Tym samym mogę przejść do sekcji "polecam dla..." - a zatem: dla wszystkich! 


PS

Do Barcelony zajrzeliśmy nie tak dawno temu przejazdem ("1500 Traveling Around Europe"), ale odpoczywaliśmy w niej chwilę dłużej niemal równo rok temu ("1500 Park Güell, Barcelona").

20250817

1500 Traveling Around Europe (Trefl)

Wakacje, lato, sezon w pełni - aż trudno nie sięgnąć po taki motyw! Choć ozdobione jest to raczej jesiennym tłem, sugerującym chyba... wspominanie lata - przy winie, herbacie, kawie, pomarańczach i imbirowych ciastkach, to nadal nie mogłem się powstrzymać. A nasza trasa wiedzie przez popularne śródziemnomorskie kraje - Włochy, Hiszpanię i Francję. Choć, co do tej ostatniej, akurat lecimy na jej północ, do normandzkiego Honfleur. Nie zabrakło też innych mniej oczywistych miejsc, jak choćby weneckie Burano.

Jako że układam dużo widoków, krajobrazów, "prawdziwych" obrazów, często jestem zdany na warunki oświetleniowe (albo przynajmniej tempo układania potrafi być od tego zależne). Tym razem na biurko trafia obrazek kompletnie niewymagający takich "obostrzeń". Tutaj łatwo dobierzemy sobie potrzebne elementy, strategii może być wiele. Ale jednocześnie zabawa nieco większa, bo to już 1500 puzzli. Każdy z regularnie układających wie, że jest to już różnica i oczywiście dłuższa chwila zabawy.



Tym razem, nieco inaczej niż zwykle, ramka powstała już na wczesnym etapie. Z kilku powodów. Mi przyświecało to, żeby od razu mieć gotowy rozmiar i móc dopasowywać wysortowane grupy elementów w spodziewane miejsce docelowe. 


Puzzle zdecydowanie polecam, myślę też, że śmiało można je układać łącząc siły z rodziną czy znajomymi - aż się o to prosi, gdy mamy tak naprawdę kilka małych układanek w ramach kompozycji. Całość nie jest zbyt wymagająca, a jednocześnie rozmiar 1500 zapewnia nieco więcej rozrywki (więc jest, wbrew pozorom, nad czym się napracować).

Ode mnie: same pozytywne wrażenia, duża rekomendacja! 



 

20250706

1000 Hiszpania, Grenada / "Szlakiem odkrywców" (Trefl)

Polski język czasami nie ułatwia życia - gdy mówimy o Grenadzie, nie mówimy o karaibskim państwie-wyspie Grenadzie, tylko zwykle o hiszpańskiej perełce (hiszp. Granada). W ujęciu historycznym, to waga najcięższa. A obecnie to znany i lubiany cel wycieczek wszelakich, prawdziwa nomen omen mekka na turystycznej mapie Europy.

El Palacio del Partal 

Z dużym zaciekawieniem brałem się za pysznie zapowiadający się obrazek od Trefla. Jak wiele innych, cierpliwie czekał na swoją kolej od miesięcy, a ostatecznie na biurku wylądował i tak dość przypadkowo. Szybko okazało się, że czeka mnie nie tylko puzzlowa uczta. Otóż, jak to często u mnie bywa, puzzle te stały się przyczynkiem do bardziej szczegółowego zapoznania się z całą Alhambrą.


...ale spokojnie, tym razem muszę Wam oszczędzić. Jak zapewne się domyślacie, nie będę tutaj przekopiowywał całych "opasłych tomów" wikipedii i wszelakich innych dostępnych źródeł. Na zdjęciu widzimy El Palacio del Partal , a to dosłownie mała część Alhambry. Ale właśnie takie małe i spektakularne części tworzą porażające wręcz piękno całości.

 


Puzzle układało się bardzo dobrze; mają świetne kolory i mimo bycia ułożonymi już minimum dwukrotnie, trzymały się siebie znakomicie. Co przecież regułą w przypadku Trefla nie jest. I to nie złośliwość, raczej znany wszystkim fakt, wszak układanie większych fragmentów jednego koloru bywa dość żmudną pracą, do tego okraszoną potencjalnymi pomyłkami (jako że dany element dobrze lub wręcz świetnie pasuje w kilka miejsc).





Zdecydowanie polecam, ciekawa przygoda puzzlowa, która sprowokuje Cię również do innych aktywności. Najlepiej byłoby po prostu...wsiąść w samolot i to cudo w końcu zobaczyć! Ale od czego mamy właśnie puzzle i ile dzięki nim "podróżujemy" i poznajemy.


 

20250328

1000 Villajoyosa, Alicante (Action)

Drugie podejście do puzzli Action (niedawno gościliśmy w Londynie - LINK). Tym razem był to sprint, wątpliwości zabrakło, a obrazek znajdzie się w polecanych tym, którzy na co dzień preferują inne wzory lub zaczynają z "tysięcznikami".

 

Podobne wrażenia, różne wrażenia

Ostatnio narzekałem na luz, zatem z zaciekawieniem sięgnąłem po pierwsze elementy. I okazało się, że jest...bardzo dobrze! Podobnie jak w przypadku z Londynem, to kolejne używane wcześniej puzzle. Jednak widocznie nie to jest czynnikiem decydującym o luzach w Action. To po prostu znacznie lepszy produkt w porównaniu do obrazka z angielską stolicą.

 

Co układamy?

Jesteśmy w urokliwej miejscowości południowej Hiszpanii - Villajoyosa, choć z jakichś powodów również w tym wypadku producent tym się przesadnie nie chwali. Ok, w ogóle się nie chwali albo nie udała mi się korekcja wzroku, choć wydaje mi się, że uważnie przestudiowałem pudełko z każdej strony.

 




Puzzle dla wszystkich!

Nie trzeba uważniej rozkładać na czynniki pierwsze tego obrazu, żeby zauważyć, że przy podstawowym nawet sortowaniu, praca nie będzie tu większym wyzwaniem. I tak też było. Mogę je dodać do kilku układanek, przy których można ćwiczyć kompletowanie puzzli na czas. Zaznaczę, że był to przyjemny czas i miła niespodzianka po układanym przeze mnie (i wspomnianym wyżej) Londynie.

Z tego powodu śmiało mogę je polecić początkującym, zaciekawionym, ale mniej doświadczonym i oczywiście wszystkim tym, którym widok przypadł do gustu. A że fanów kadru nie brakuje, wiemy doskonale, bo zajął się nim m.in. Ravensburger.

 

20241221

1500 Toledo (Trefl)

Toledo

Okres świąteczny sprzyja różnym okazjom - również dla nas, puzzlożerców! Choć zajrzę czasem na sklepowe półki, to raczej po to, by poszukać znacznie bardziej korzystnych ofert tychże obrazów w internecie. Natomiast wciąż preferuję puzzle z drugiego obiegu, czyli po prostu używki, puszczane dalej świat i sam również, upewniwszy się, że obrazek jest w dobrym stanie (i kompletny!), daję puzzlom kolejne życie.

Tym razem trafiamy do magicznego Toledo. Problem ze zwiedzaniem Toledo i wielu innych miejsc jest taki, że się nie widzi Toledo i tychże miejsc z daleka. Masło maślane? Niekoniecznie, bo ileż to turyści przeżywają rozczarowań różnymi miejscami, spoglądając przed dotarciem na piękne filmy z zdjęcia robione z drona, często przesadnie podrasowane. Absolutnie nie umniejszam samej miejscowości i polecam - nawet w deszczu i chłodzie!

 

Niepozorne ciężkiego początki

Ułożywszy ramkę, skupiłem się na niebie - było je łatwo wyselekcjonować i dość szybko udało się też je ułożyć. Zachęcony tempem, udałem się teraz na dół obrazu. O ile niebieski fragment obrazu powstał dość szybko, to reszta (czerń, cienie) sprawiły, że napotkałem na pierwsze trudności. I to jakie! Przyznam, że te puzzle uznałem za niezłe wyzwanie, bo potrafiły solidnie wyhamować hurra optymizm - mimo relatywnie niewielkich przecież rozmiarów.







Niekompletne? Nie, kompletne!

Nie zabrakło "ulubionej" atrakcji, czyli zarzekanie się, że brakuje danego elementu, gdy finalnie okazuje się, że ten szukany został dopasowany (przysięgam, bez wbijania młotkiem) w inne miejsce. Na ogól nie świadczy to zbyt dobrze o całości, ale tutaj to raczej czysty przypadek. Powtórzę się, mimo że to tylko 1500, naprawdę fragment (szczególnie dolny) trochę czasu mi zjadł.
 
Przyznam, że treflowe Toledo dostarczyło mi sporo fajnych wrażeń. Jest to miła niespodzianka i układanka ta zdecydowanie nie należała do najłatwiejszych, a nawet łatwych. Trzeba było się nieco wysilić (choć wspomniane przeze mnie niedawno światło dzienne, a raczej jego brak - szczególnie przy polskiej jesienno-zimowej szarudze, sprzymierzeńcem nie był), ale nie powodowało to żadnego znużenia.

Zdecydowanie polecam!



20241126

1500 Park Güell, Barcelona (Trefl)

Park Güell, Barcelona

Ostatnie 1500 na półce to panorama Barcelony z perspektywy Parku Güell. Nie trzeba być znawcą sztuki i architektury w szczególności, żeby wiedzieć, że w przypadku czegokolwiek autorstwa Gaudíego będzie kolorowo i nieregularnie. Czym może mnie zaskoczyć układanka 1500? Zobaczymy!
 

Start

Jak to w podobnych rozmiarowo przypadkach, szybko i sprawnie uwinąłem się z ramką, następnie linia wody, wieża dominująca na obrazie i jednocześnie łącząca horyzont z pierwszym planem. Ale... zaskoczyłem szybko samego siebie i zacząłem od...nieba. Myśląc, że skoro niespodziewanie niebo będzie zrobione, potem zostanie proste dokładanie puzzli.





Zrobione niebo niewiele tu znaczy

O dziwo, niebo dało się dość sprawnie zrobić, nie zajęło mi tyle czasu, ile się spodziewałem. Za to sporą niespodzianką było to, ile czasu pójdzie na "body" tej układanki, fragment paru i miasto. Mimo małych rozmiarów, puzzle momentami łączyły się w dość zaskakujący sposób (pod względem barw) i gdyby nie pomoc w postaci podglądu opakowania, bardzo trudno by było je przypasować.









Polecam!

Staję się chyba fanem 1500! To kolejny obraz tej wielkości po Seattle w zeszłym tygodniu. Dużo kolorów, dużo się dzieje, nie ma przestojów. Był za to mój ulubiony efekt - dość żmudna (relatywizuję, to nadal mały obraz) praca, podczas której wydaje się, że jeszcze mnóstwo przed nami, a tu nagle dokłada się ostatnie kawałki. Ładny jakościowo produkt, pokusa w odjechaniu z "suwakami" przy takich obrazach jest duża, tutaj zrobiono to w granicach rozsądku. Kolory i słońce wlewają się z obrazka do Waszych pomieszczeń!