To nie mogło być proste, za to okazało się być bardzo wciągające. Pozytywne zaskoczenie, a nie ukrywam, że choć bardzo chciałem "zdobyć" (ułożyć) ten obrazek, wcale mnie do niego wizualnie nie ciągnęło. Efekt wynagrodził wszelkie wątpliwości, sama praca nad nim również.
20251109
1500 Mykonos At Sunset (Trefl)
20250622
1500 Santorini (Trefl)
Odwiedzamy ponownie Santorini, ponownie w wersji Trefl. Poprzednio podziwialiśmy zachód słońca na nieco mniejszym obrazku (LINK), tym razem cieszymy się pełnią dnia i... pełnią magii greckich biało-niebieskich wakacji.
Przyznam, że podchodziłem do tej układanki z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony piękny widok, z drugiej - obawiałem się dużych fragmentów, a konkretniej połączeń między elementami. Opisywałem nie raz, jak czasem frustrujące irytujące było dla mnie to, że dany element pasował w kilka miejsc. Dlaczego o tym wspominam? Bo z pełną satysfakcją muszę sprawiedliwie oddać, że te z kolei układało mi się znakomicie!
Jak łatwo zauważyć, od razu wziąłem się za wyselekcjonowanie bieli i niebieskiego. O dziwo, układanie tego fragmentu wcale nie było żmudne. Wiele drobnych szczegółów sprawiło, że jak już oko przyzwyczaiło się do kolorów, poszło bardzo sprawnie i satysfakcjonująco.
Gdy przyjrzymy się bardziej, widać, że tak naprawdę nawet w tych dwóch kolorach nie ma jakiegoś wielkiego obszaru. Jest sporo urozmaiceń, elementów (jak przy wodzie - różne odcienie, łączniki z terenem, ślady po przepływających jednostkach i same promy).
Następnie, co widać już niżej, przeszedłem do pasa roślinności u podnóża miasteczka. Już na tym etapie w oko (i od razu w ręce) wpadały poszczególne fragmenty zabudowań, które były odkładane w swoje przybliżone miejsce.
Całość zajęła mi mniej czasu, niż się spodziewałem, ale co najważniejsze, to naprawdę rewelacyjna puzzlowa przygoda. I naprawdę mi miło, że mogę to napisać o Treflu, bo...jeszcze sporo naszego rodzimego producenta czeka na mnie na półkach.
Polecam nie tylko zaawansowanym. Myślę, że może to być wręcz fajna pozycja wyjściowa dla osób, które chciały czegoś więcej niż prostsze wzory 500/1000, ale nie były przekonane do widoków (ze względu na spodziewany stopień trudności). To przyjemna zabawa dla wszystkich.
A ja na pewno z dużo mniejszymi obawami sięgnę po kolejne Trefle, o czym z pewnością będzie i tutaj, i na insta. Zapraszam!
20250409
1000 Rio de Janeiro, Brazil (Trefl)
Miasto-symbol, z pewnością jedno z najbardziej rozpoznawalnych na świecie. I niewątpliwie pomaga mu w tym jego symbol - pomnik Chrystusa Odkupiciela. Dzisiaj zatem nie lada atrakcje na moim biurku, a to wszystko pod sztandarem dobrze nam znanego Trefla.
Zacznę nietypowo, bo od uwagi co do zastanego stanu puzzli. Niedawno popełniłem tekst nt. puzzli używanych (znajdziecie go TUTAJ), pisałem tam również m.in. o wysyłce, pakowaniu...ale też ogólnej higienie i po prostu estetyce. Do meritum. Kocham zwierzaki, kotki nad życie, ale otwierając pudełko puzzli chciałbym, żeby tych kotków nie było przesadnie dużo.
Nie było to coś, co wywołało moją "cofkę", nie fruwało mi też to wszędzie w pokoju. Natomiast oczyszczenie pudełka przed wysyłką jest tak absolutnie przeproste, że niestety kiepsko to świadczy o kulturze sprzedawcy układanego przeze mnie zestawu. Tak, czasami wystarczy dosłownie "dmuchnięcie".
Na szczęście sam stan elementów był bardzo dobry, co o tyle istotne, że mamy na biurku puzzle Trefl - nasz flagowy, narodowy, ale też mainstreamowy (zarazem niewolny od pewnych wad wynikających z masowej produkcji) produkt.
W kinie w Świebodzinie
Wydaje się, że ułożenie superbohatera da nam jakiś bonus, boost, dodatek do tempa i skuteczności w budowie pozostałej części obrazu.
Tak się jednak nie wydarzyło. Mimo ułożenia góry wraz z pomnikiem, cud nie nastąpił - tempo było dalej co najwyżej średnie, ale regularnie coś się układało. Daje to fajne uczucie ciągłości, nagradzania, a sam czułem się nieustannie zmotywowany do dalszej pracy. Bo wbrew pozorom, najłatwiejszy "tysięcznik" to nie był, poziom trudności określiłbym nawet jako średni (jak na puzzle 1000, a na pewno te z krajobrazem).
Być może powodem jest poprzednia nazwa granitowej góry, na której szczycie stoi znana wszystkim figura? Corcovado ("garbus") poprzednio nazywała się Pico de Tentação (Góra Kuszenia). Obraz kusił i nęcił dalej, a przygrywające mi rytmy bossa nova wprowadzały w iście brazylijski klimat. Ostatnio lata szukaliśmy w Tyrolu (LINK), a tutaj wręcz samo wlewało się do pokoju.
Niebiańskie nastroje
Corcovado było miejscem, gdzie poświęciłem najwięcej czasu, właśnie od góry "pomnikowej" rozpocząłem. Kolejnymi większymi wyzwaniami było samo miasto oraz dalszy horyzont. Jego linia jest dość rozmyta, "ginie" i rozpływa się w spotkaniu z niebem. Do tego wszystkiego dochodzą góry, chmury i robi nam się ciekawa sytuacja, w której widzimy, że nie jest to najprostszy obrazek do ułożenia, a na pewno do szybkiego ułożenia.
Powrót na A2
Żegnamy już piękny i letni Świebodzin. i kierujemy się na A2. Samo miasto relatywnie szybko udało się skompletować - nie ukrywam, ze sporą pomocą obrazka na pudełku. Puzzle polecam, to ten "drobniejszy" Trefl, nieźle spasowany. Niewolny od wad, ale na bardzo przyzwoitym poziomie (co z pewnością ma też odbicie w atrakcyjnej cenie). Ciekawa kombinacja na horyzoncie, przyjemniejsza w rzeczywistości niż przed zabraniem się za nią!
20250403
1000 Rejs (Trefl)
Z puzzlami łatwo można...popłynąć! Brakowało mi w kolekcji łupów trochę żagli, choć nie tak dawno temu nadrobiłem to przepięknym obrazem starego Gdańska (LINK). Tym razem na tapecie żaglowiec, woda, zachód słońca, czego chcieć więcej?
Wydaje mi się, że żagle stanowiące dużą część obrazu mogą odstraszyć wielu potencjalnych chętnych. Niemniej, od razu po wysypaniu puzzli na biurko (białe), stwierdziłem, że czeka mnie łatwiejsze zadanie, niż sam wcześniej zakładałem. Kolory są wyraźne, a ich podkręcenie nie przybiera formy karykatury. Jak zauważyliście, jeśli chodzi o widoki, wolę widoki raczej te bardziej prawdziwe lub chociaż te nieco bardziej zbliżone do prawdziwych.
Puzzle układa się szybko, zatem część mózgu odpowiedzialna za bycie nagradzanym działała wręcz śpiewająco - motywując do jeszcze większego wysiłku, by obraz - choć "z doskoku" - ukończyć jednego popołudnia. Dosłownie popycha to do słynnego "jeszcze jeden element".
Układanka ma sporo zalet, ja sam zaś uważam się za fana puzzli Trefl, ale... Nie mogę sobie nie przypomnieć wielu opinii dot. wykrojnika lub/i spasowania elementów. Oczywiście ten obraz jest relatywnie mały, a przynajmniej na tyle, że trudno o jakąś pomyłkę. Na pewno też nie na tyle spektakularną, żeby "zablokować" sobie układanie. Ale niestety, z mojej perspektywy, zbyt dużo elementów pasowało w zbyt dużo miejsc.
Podkreślam, nie zepsuło mi to zabawy, ale chciałbym czegoś więcej. Dobór kadru i kolory są znakomite. Same puzzle, choć "używki", były też w niezłym stanie - mimo tego że są dość cienkie (choć tu z kolei wrażenie potęguje z pewnością obraz układany wcześniej - LINK).
I tak Wam je polecam, bo... Bo to ładne! Nawet na te mniej przyjemne aspekty również nie zdążycie się zdenerwować, bo rejs jest dość szybki. A cena biletu pozwala przymknąć oko na pewne niedogodności. Wszak to nie jest luksusowy pożeracz paliwa z basenami i salami kinowymi, tylko prawdziwy rejs pod żaglami!
20250212
1000 The Old Gdansk (Castorland)
Sporo ostatnio u mnie polskich akcentów, a tym razem prawdziwa perełka. Motyw popularny również daleko poza granicami naszego kraju. The Copy Of The Old Gdansk / The Old Gdansk. Bardzo przyjemne i "dynamiczne" puzzle.
Płyniemy...
Dlaczego lepiej być w siódmym niebie niż w szóstym?
I dopłynęli. Polecam!
- 500 Stare Miasto, Warszawa (Trefl)
- 1000 Zamek Dunajec Niedzica (Trefl)
- 500 Morze Bałtyckie (Trefl)
- 1000 Malbork, Szlakiem Odkrywców (Trefl)









