Pokazywanie postów oznaczonych etykietą us. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą us. Pokaż wszystkie posty

20251216

1000 New York (Trefl)

Po raz czwarty jesteśmy w Nowym Jorku! A co ciekawe, jak do tej pory udało się uniknąć jako takiej powtórki kadru. Polecam szybkie zerknięcie, bo i obrazki nietypowe:

  • znakomite puzzle Innovakids, czarno-biało...żółte ("2000 Traffic in Times Square, New York" - LINK),
  • retro znalezisko z widokiem na dawne WTC, brandu "Top Puzzles" ("1000 U.S.A., Skyline of New York City" - LINK),
  • oraz ciekawostka od Clementoni - mimo dość klasycznego kadru, wersja fluorescencyjna ("1000 New York Fluorescent" - LINK).

Z przyjemnością zatem robimy czwarte podejście - a jeśli jest niebiesko, któż inny morze może zaoferować nam więcej niż Trefl? Typowo, dobrze kolorystycznie, standardowo w wadze i grubości. Nie spodziewałem się żadnych zbędnych atrakcji psujących zabawę. I tak też właśnie było.




Puzzle przyjemne w swojej przewidywalności, przewidywalnie przyjemnie! Dla mniej doświadczonych ze zdjęciami, krajobrazami, a dodatkowo przerażonych ilością niebieskiego: kontrast jest spory, a "zawartość" puzzli w tym kolorze (mam na myśli to, co jeszcze na sobie mają) zdecydowanie się od siebie różni. Bardzo łatwo też wyselekcjonować poszczególne sekcje, choć przy takiej ilości chyba niespecjalnie trzeba poświęcać temu czas. Po ułożeniu nieba, najdalszego planu i wody, można się skupić na "cherry picking" - dobieraniu pojedynczych elementów z pudełka w ich przybliżone miejsce.

Polecam wszystkim, niezależnie od puzzlowego stażu!


20250523

1000 New York Fluorescent (Clementoni)

New York, New York... Pt. 3

Nie wiem jak i kiedy to się wydarzyło, ale jesteśmy po raz trzeci w Nowym Jorku! Odwiedziliśmy już Siódmą Aleję (LINK), patrzyliśmy na dwie wieże World Trade Center w znakomitych retro puzzlach (LINK). Tym razem w wyjątkowej odsłonie, bo patrzymy na miasto nocą. Na światła wielkiego miasta nocą, a światła te widzimy dosłownie - dzięki fluorescencyjnej warstwie. Efekt jest naprawdę ciekawy!

Jakościowo

...jest znakomicie! Obawiałem się nieco, że "bajer" typu święcące puzzle może się odbić na jakości. Że ten aspekt (pokrycie fluorescencyjną warstwą) będzie dominował jej kosztem. Nic z tych rzeczy. Mamy fajne, wyraźne, mocne i dobrze dopasowane elementy. Bardzo podoba mi się pomysł z zaokrągleniem rogów. Niby mała odmiana, ale wizualnie przyjemnie zmieniająca całość.



Dobrze ułożone

Nie ukrywam, że z mojego punktu widzenia nie było tu żadnego większego wyzwania - ale też nie dla wyzwań czy czasu układam puzzle, a dla radości kompletowania obrazu. I tutaj produkt Clementoni wychodzi jako więcej niż dobry. No dobrze, mamy też niebo, które na pewno zwolnią Twój "speedrun". Ale reszta to przyjemne sortowanie, grupowanie i układanie. Jednak nie od razu tak myślałem. Patrząc na pudełko, zapowiadało się trochę "walki", natomiast po zobaczeniu elementów wiedziałem, że czeka mnie kilka przyjemnych godzin zabawy.



To w końcu świeci czy nie?

Świeci! Krótko, ale świeci (: I może dobrze, że krótko, bo zacząłem wieczorem i nie chciałbym w nocy w półśnie zastanawiać się, co to za poświata bije z mojego biurka. Muszę przyznać, że nie zastanawiałem się wcześniej nad tym aspektem tej konkretnej układanki - miałem ochotę na miejski krajobraz i taki wyciągnąłem z półki. Byłem sceptycznie nastawiony, ale finalnie i sam miałem radochę z ciekawej aranżacji i wspomnianego "bajeru".



Polecam!

Puzzle polecam i początkującym, i zaawansowanym. Miła odmiana i fajny gadżet. Świetnie się układa, mamy dobrze pasujące, "mięsiste" elementy, obraz jest estetyczny. Jeśli zastanawiacie się nad widokiem na NYC i macie kilka nocnych ujęć w tej elementacji - opisywany obraz na pewno Was nie zawiedzie!




 

 

20250209

1000 "U.S.A., Skyline of New York City" (Top Puzzles)

New York, New York... Pt. 2

Nie tak dawno zabrałem Was na nowojorską 7 Aleję i nie podejrzewałem, że szybko wspólnie udamy się tam ponownie. Tym razem, City podziwiamy z dalszej perspektywy. Wyjątkowej, bo będącej już tylko wspomnieniem, w dodatku dość bolesnym. Moje najnowsze wyzwanie to znakomity i przepyszny "łup" z polowania z na "używki" - panorama Nowego Jorku jeszcze z dwiema wieżami World Trade Center.
 
Dodam, że do Stanów zaglądaliśmy tutaj:


Wspomnień czar, wspomnień gorycz
Ci, którzy w momencie zamachów nieco odstawali od ziemi, zapewne do dzisiaj pamiętają ten dzień. Pamiętam i ja, pamiętam szok, niepewność i świadomość tego, że jest się świadkiem historycznego momentu. I tak też się wydarzyło - jak świat przyśpieszył, jak się zmienił, jak pewne rzeczy nie wrócą już nigdy, bo wynikały po prostu z życia w innym świecie. Jako dziecko w wieku licealnym oczywiście nie mogłem znać pełni wagi tych wydarzeń. Ale już wtedy wespół z kilkoma rówieśnikami byliśmy chyba nieźle zorientowani (jak na swój wiek) w podstawach geopolityki i przeżywaliśmy to bardzo!
 
Odbuduję wieże!
Puzzle te układało mi się z niesamowitą przyjemnością! Po pierwsze, uwielbiam miasta, po drugie, uwielbiam układać widoki z nieprzekombinowanym światłem, kolorem... filtrami. Nie dość, że widok retro, to jeszcze lata, które ta układanka przeżyła, naprawdę dodawały smaczku i tak już przepysznej potrawie. O dziwo, puzzle musiały po prostu bardzo długo odpoczywać w czyjejś szafie, jak na swój wiek (z pewnością ok. 25 lat!), są w świetnym stanie!
 


A jak to się układa? Jak widzicie, ramka ułożona, ale nie w pełni. Zdarzyły mi się też przy niej dwie pomyłki. Oczywiście, relatywnie łatwo wysortować budynki (choć będąc kilka dni po zabiegu korekcji wady wzroku, te paski na WTC spowodowały nawet ból głowy :p), a potem, jak już oko się przyzwyczai, widać różnice i pomiędzy nimi. Ergo, mamy dosłownie "speedrun" przez budynki, a potem...?
 







Niebo.
No i się zaczęło. Ok, przyznaję, poszło mi mocno średnio! I było dużo kombinacji, bo nie za bardzo można było wyselekcjonować podobne sobie kształtem puzzle. Zatem po dopasowaniu ok. kilkunastu z nich, zaczęła się po prostu mozolna praca.



 
Wszystko jak wczoraj
Wieże na swoim miejscu, dumnie na tle niebieskiego nieba. Aż szkoda układankę chować z powrotem do pudełka. Muszę się podzielić z Wami tą myślą - to jedna z najfajniejszych puzzlowych przygód w takich rozmiarach. Totalnie inne emocje przy sprincie z budynkami i potem jakimś rajdzie na orientację (w lesie, w nocy, na bagnie i z zawiązanymi oczami) - czyli układaniu nieba. Oczywiście, klimatu nadawał sam wiek puzzli, o widoku nie wspominając. Leciutko i dyskretnie odbarwione już pudełko i zapewne same puzzle, tylko potęgowały wrażenie. Polecam!
 


 
 
PS.
Puzzle oznaczam jako "Top Puzzles". Dla wnikliwych, dla poszukiwaczy: holenderski produkt, sygnowany jako Top Puzzles / Euro Games. Więcej oznaczeń, oprócz adresu firmy, po prostu nie ma.


 
 
 

 
 

20250114

2000 Traffic in Times Square, New York (Innovakids)

New York, New York...

Kto z Was nie chciałby choć na moment znaleźć się w Nowym Jorku? Ale tak bez oszukiwania ;) No dobrze. Może nie jest to jakiś turystyczny szczyt marzeń, ale myślę, że gdyby nie kwestie budżetowe, to nikt by nie pogardził choć krótkim spacerem po którymś z ikonicznych miejsc "Big Apple". A jednym z takich jest z pewnością Times Square. Wielu z nas to miejsce "zna" - z filmów, zdjęć, klipów muzycznych, reklam. Tymczasem, Times Square wjeżdża mi dzisiaj dosłownie na biurko. Włączamy Franka Sinatrę i po zjedzeniu srogiego burgera - można zaczynać!
 
 



Innovakids a "używka"

Nie ukrywam, nie miałem wcześniej do czynienia z produktami "Innovakids", do tego niemal "tradycyjnie" u mnie kupowałem tzw. używkę. Tym większy był mój znak zapytania dot. tego, czego dokładnie mogę się spodziewać. Wszelkie obawy okazały się być bezpodstawne. Produkt, mimo że nie byłem pierwszym układającym, jest dobrej jakości, elementy świetnie do siebie pasują i są dobrze wyważone. Już po pierwszym dotknięciu (a wcześniej - po samym ciężarze opakowania) wiedziałem, że w tej kwestii jest to produkt premium.





Za małe biurko

Miło mi zakomunikować, że byłem tak zaaferowany obrazkiem oraz brakiem "ale" co do wykonania produktów, że kompletnie zapomniałem sprawdzić wymiary i okazało się, że choć moje biurko gościło już puzzle 2000, to nie od Innovakids - i jest za małe. Widząc jednak, że trochę to potrwa, zanim dobiję do "punktu decyzji", kontynuowałem pracę.



Podłoga to podstawa

Uwielbiam koty, ale one by nie darowały niczego na biurku, na podłodze tym bardziej. Dlatego zawsze z przyjemnością wygłaszczę koty wszystkich znajomych, wielu z nich słucha o układaniu puzzli, jakbym sam właśnie wrócił z długiego pobytu w Nowym Jorku.

Jak widzicie na zdjęciach, po ułożeniu niemal wszystkiego co żółte, przerzuciłem oczy na tryb czarno-biały. Wbrew pozorom, układanie nie sprawiało jakichś większych problemów, choć faktycznie kilka fragmentów obrazu ma podobne do siebie elementy, Całość jednak nie jest na tyle duża, żeby powodować dłuższe przestoje związane rzeczywiście z samym rozmiarem, a tym samym dużym nagromadzeniem podobnych do siebie części pasujących w podobne miejsce.



Gdyby nie światło

Znowu poruszę ten aspekt. Po ukończeniu każdego obrazu obiecuję sobie wzięcie się za światło. Jak już się "żaliłem" w poprzednich wpisach, puzzle kochają jesień/zimę, a wtedy mamy dość ciemno czasem i w dzień, nie wspominając o okresie po pracy, o wieczorach czy późnym popołudniu, gdy trzeba się "doświetlać". Szczególnie, jeśli się układa, rzecz jasna. Widzicie po zdjęciach, że trudno mi było nawet optymalnie pokazać Wam postępy. Czarno-białe puzzle uwydatniły ten problem. Raz miałem całą pierwszą część dnia dla siebie i nagle wszystko niemal samo zaczęło mi się dopasowywać.




Nice & easy

To może coś jednak więcej o samych puzzlach? Ok! Są...fantastyczne! Serio! To była czysta przyjemność i przyznam, że to jedno z moich fajniejszych puzzlowych doświadczeń! Bardzo zazdroszczę...sobie z przeszłości - chwili, gdy otwierałem pudełko. Nawet widząc, że jestem na ostatniej prostej, zamiast czuć satysfakcję, trochę zaczynałem za całą zabawą tęsknić. I niech to będzie podsumowaniem moich odczuć nt. tego obrazu!