Nie tak dawno gościliśmy w Londynie (LINK), ale dzisiaj poczujemy się jeszcze bardziej londyńsko. Czerwona budka telefoniczna, Big Ben, elegancka zabudowa starej, imperialnej Wielkiej Brytanii? Do roboty!
To moja pierwsza styczność z puzzlami z Action. Na dwóch układających przypadają trzy opinie, ale do ich oceny przystąpimy później. Na pewno zrobiłem "wow" zaraz po otwarciu, bo elementy wyglądają nieźle, żeby nie powiedzieć imponująco. Swoje ważą, ładne barwy, przyjemny błysk - nie można się przyczepić do ich wykonania. Tym bardziej nie mogłem się doczekać samego układania i...
Na luzie
No właśnie, w sumie już idziemy do meritum, bowiem szybko okazało się, że poszczególne elementy łączą się ze sobą dość luźno. Na pewno zbyt mało puzzli ułożyłem w swoim życiu, żeby wyrokować, czy to coś, co powinno być wyeliminowane. Ale osobiście preferuję zupełnie inny styl łączenia się składowych obrazków. Nawet prawą górną część ramki musiałem kilkukrotnie "przemodelować" bo okazywało się, że jednak coś do siebie nie pasuje (mimo mojego przekonania o poprawnym ich połączeniu; oczywiście weryfikuje to dołożenie innych elementów).
A układanie?
A świetnie, dziękuję! Po "przestawieniu się" na luz puzzli z Ekszyn, nie było tak źle. A zupełnie poważnie - to była dobra zabawa. Kadr bardzo mi się podoba, Londyn mi się podobał, puzzle lubię... I domyślałem się, że z racji innego producenta czeka mnie coś innego niż zazwyczaj.
Całość oceniam zdecydowanie in plus, efekt przyjemny, satysfakcja jest! A wracając do wspomnianego "luzu" między elementami, można to łatwo dostrzec próbując unieść dany fragment, złapać - wszystko momentalnie się rozsypuje. Co było pomocne przy pakowaniu puzzli z powrotem do pudełka, gdzie będą czekać na kolejnego układającego!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz