Tegoroczne lato sprzyja układaniu puzzli! Za to mogłoby odrobinę bardziej sprzyjać również aktywnościom na świeżym powietrzu, ale... dla chcącego nic trudnego. Można pogodzić wszystko, również bez prognoz pogody i patrzenia za okno. A na stole ląduje bardzo fajny, letni, spokojny obrazek ze stajni Schmidt. Jesteśmy w szwajcarskim Lavertezzo, oczywiście w porze dojrzałego już lata.
Choć ogarnęła nas wszystkich niemal meteo-panika, warto przytoczyć fakt, że lipiec mieścił się w normie wieloletniej, zarówno pod kątem temperatur (cieplejszy o...0,1°C) i opadów. A tak już bez "szkiełka i oka", rzeczywiście mogło być odrobinę cieplej - również, a może przede wszystkim, wieczorową porą. Nie ma jednak, co narzekać. Dzisiaj dla odmiany było duuużo powyżej 30 kresek! A do zrobienia używany "tysiaczek" prosto od Schmidt.
Od razu pierwsze spostrzeżenie - nie są to najbardziej zadbane "używki", jakie miałem okazję układać, a mimo to, spasowanie jest wręcz świetne. Widząc odpowiedni kształt i przybliżony kolor, mogę dołożyć puzzla na drugi koniec stołu, nie "studiując" zbytnio danego trafienia i jeśli wchodzi, to znaczy, że na sto procent jest to miejsce tego elementu. Przyznacie, że nie jest to regułą!
Choć to tylko tysiąc, w momencie, w którym uporałem się z dołem (woda) i górą (niebo, las, prześwitujące gałęzie) i zobaczyłem szaro-brązowo-zieloną masę i zarazem cały środek puzzli, doszło do mnie, że dotarłem do właściwej części zabawy. Nie było to najszybsze układanie puzzli (przy okazji, pozdrowienia dla wszystkich uczestników niedawnych Mistrzostw w Olsztynie!), ale za to bardzo satysfakcjonujące. Szczególnie, co naturalne, jak ujrzało się efekt końcowy.
A ten zachwyca, jak zachwycony jestem ogólnie tym produktem Schmidt. Mimo wspomnianych drobnych problemów przy kilkunastu "nadmiernie wyeksploatowanych" elementach.
To już raczej produkt retro, oczywiście w pięknych kolorach. Lekko podbita woda lub niebo zupełnie nie przekłamuje pięknego widoku i bardzo dobrego zdjęcia - w niepowtarzalnym już klimacie fotografii czasów minionych (pod tym względem nie napiszę, że minionych "słusznie").
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz